Niektóre miejsca najlepiej poznaje się spacerując wąskimi uliczkami urokliwych miasteczek, pełnych tawern i bujnych, kolorowych pnączy. Inne odkrywa się z perspektywy plaży i często jest to po prostu wewnętrzny spokój, którego przecież tak często nam brakuje. Wschodnia Kreta zachęca jednak do czegoś zupełnie innego — do wyruszenia w drogę. To właśnie pomiędzy górskimi serpentynami, niewielkimi wioskami i miejscami pełnymi mitów i tajemnic kryje się jej prawdziwy charakter.
To część wyspy, na której historia miesza się z legendami, a każdy kolejny zakręt odsłania zupełnie nowy krajobraz. Jednego dnia można odwiedzić miejsce narodzin najważniejszego boga greckiego panteonu, zobaczyć jedne z najcenniejszych bizantyjskich fresków na Krecie, odpocząć nad turkusowym morzem i zakończyć wieczór w jednym z najbardziej eleganckich miasteczek wyspy.
Jeśli chcesz poznać Kretę, wyrusz w drogę i skuś się, by zobaczyć jej najbardziej autentyczne oblicze.
Między legendami, górami i błękitem Zatoki Mirabello
Krasi i platan, który pamięta starożytność
Dzień najlepiej rozpocząć spokojnie, w niewielkiej górskiej miejscowości Krasi położonej na zboczach gór Dikti.
Już sam dojazd pozwala na chwilę oderwać się od nadmorskich kurortów. Kamienne domy, wąskie uliczki i wszechobecna zieleń sprawiają, że czas płynie tutaj nieco wolniej niż na wybrzeżu.
Centralnym punktem wioski jest niewielki plac zacieniony przez imponujący platan. To właśnie pod jego rozłożystymi gałęziami warto usiąść na tradycyjne espresso freddo i przez chwilę po prostu obserwować codzienne życie mieszkańców , wsłuchać się w odgłosy miasteczka i delektować pysznym, tradycyjnym śniadaniem na słodko.
CIEKAWOSTKA
Rosnący w Krasi platan ma około 2400 lat i jest uznawany za jedno z najstarszych drzew na Krecie. Według lokalnych przekazów pod jego cieniem chętnie odpoczywał również Nikos Kazantzakis, autor słynnej powieści „Grek Zorba”.
Trudno o lepszy początek dnia na wyspie, która od wieków inspiruje pisarzy, artystów i podróżników.
W stronę płaskowyżu Lassithi
Po tych przyjemnych chwilach i pysznej, orzeźwiającej kawie, czas ruszyć dalej. Musisz wiedzieć, że droga prowadząca na płaskowyż Lassithi należy do najpiękniejszych tras widokowych na całej Krecie. Serpentyny wspinają się i wiją pomiędzy zboczami gór Dikti, odsłaniając coraz szersze panoramy wyspy.
To właśnie tutaj można zobaczyć Kretę, której wielu turystów nigdy nie poznaje. Zamiast plaż i nadmorskich promenad pojawiają się skaliste szczyty, niewielkie gospodarstwa i rozrzucone po wzgórzach tradycyjne wioski.
Powietrze staje się chłodniejsze, krajobraz bardziej surowy, a widoki sprawiają, że będziesz miał ochotę co chwilę się zatrzymywać. Przygotuj więc w zapasie trochę czasu na postoje i miejsca w aparacie na masę wyjątkowych zdjęć!
CIEKAWOSTKA
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu płaskowyż Lassithi słynął z tysięcy charakterystycznych białych wiatraków wykorzystywanych do pompowania wody. Stały się one jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Krety.
Panagia Kera – skarb ukryty pośród wzgórz
Po drodze warto zatrzymać się przy jednym z najcenniejszych zabytków sakralnych wyspy. Panagia Kera z zewnątrz wygląda niepozornie. Ta niewielka, bizantyjska świątynia pięknie wtapia się w krajobraz i przypadkiem można ją minąć, nie zdając sobie sprawy z jej wyjątkowości. Zdecydowanie jednak warto zatrzymać się tutaj na chwilkę, ponieważ wnętrze pokazuje prawdziwe piękno tego miejsca.
Ściany pokrywają jedne z najlepiej zachowanych bizantyjskich fresków na całej Krecie. Powstały setki lat temu, a mimo upływu czasu wciąż zachwycają bogactwem detali i kolorów. To miejsce, które pozwala na chwilę zwolnić, pogrążyć się w zadumie i spojrzeć na historię wyspy z zupełnie innej perspektywy.
Jaskinia, w której narodził się Zeus
Na Krecie trudno uciec od mitologii. I bardzo dobrze! Jednym z najbardziej fascynujących miejsc na wyspie jest Dikteo Andro, czyli Jaskinia Zeusa. Według greckich wierzeń właśnie tutaj Rea ukryła swojego syna przed Kronosem.
Legenda głosi, że Kronos pożerał własne dzieci, obawiając się przepowiedni mówiącej o utracie władzy. Aby ocalić Zeusa, Rea ukryła go w górskiej jaskini na Krecie, gdzie przyszły władca bogów dorastał pod opieką nimf.
Dziś do jaskini prowadzi malownicza ścieżka, a jej wnętrze wypełniają imponujące stalaktyty i stalagmity tworzone przez tysiące lat. Nawet osoby, które nie interesują się mitologią, przyznają zwykle, że miejsce ma w sobie jakąś wyjątkową i… „boską” energię.
CIEKAWOSTKA
Jaskinia była ważnym miejscem kultu już w starożytności. Archeolodzy odnaleźli tutaj liczne ofiary składane Zeusowi przez mieszkańców różnych części greckiego, starożytnego świata.
Lassithi – zielone serce wyspy
Po opuszczeniu jaskini warto poświęcić chwilę samemu płaskowyżowi Lassithi. Położona na wysokości około 800 metrów rozległa równina od wieków stanowi jeden z najżyźniejszych regionów Krety. Wśród pól i sadów rozrzucone są niewielkie miejscowości, których mieszkańcy od pokoleń zajmują się rolnictwem.
To właśnie tutaj dojrzewają warzywa, owoce i zioła trafiające później na stoły restauracji i tawerna na wyspie. Krajobraz jest zupełnie inny niż ten, który znamy z pocztówek przedstawiających Kretę. Nie ma tu plaż ani palm. Są za to góry, przestrzeń i spokój, które pozwalają zobaczyć wyspę od mniej oczywistej strony.
Czas na morze – Zatoka Mirabello
Po górskich krajobrazach przychodzi moment, na który na pewno czekasz. Morze!
Droga prowadzi w kierunku Zatoki Mirabello, jednego z najpiękniejszych fragmentów kreteńskiego wybrzeża. Sama nazwa pochodzi przecież od włoskiego określenia mira bello, oznaczającego „piękny widok” lub, jak twierdzą inni mare bello oznaczającego „piękne morze”. W tym przypadku trudno o trafniejsze określenia, niezależnie od tego, którą wersję wybierzemy. Turkusowa woda, spokojne zatoczki i malownicze wybrzeże sprawiają, że miejsce od lat należy do najchętniej odwiedzanych zakątków wschodniej Krety.
To doskonały moment na kąpiel, odpoczynek i chwilę prawdziwie wakacyjnego lenistwa.
W zależności od miejsca pobytu można wybrać jedną z plaż rozciągających się wzdłuż zatoki lub zatrzymać się przy słynnej Voulisma, uznawanej za jedną z najpiękniejszych plaż całej wyspy.
CIEKAWOSTKA
W pogodny dzień z niektórych punktów Zatoki Mirabello można dostrzec Spinalongę – niewielką wyspę, której niezwykła, trochę tajemnicza i mroczna historia do dziś przyciąga podróżników z całego świata.
Agios Nikolaos – kreteńskie Saint-Tropez
Powoli nadchodzi wieczór, a wraz z nim czas na odwiedzenie jednego z najbardziej wyjątkowych i niewątpliwie eleganckich miast Krety.
Agios Nikolaos, bo o nim mowa, od lat nazywane jest kreteńskim Saint-Tropez. Choć porównanie może wydawać się odważne, wystarczy krótki spacer, by zrozumieć, skąd się wzięło. Nadmorskie promenady, klimatyczne restauracje, kawiarnie i niewielki port tworzą atmosferę, która przyciąga zarówno mieszkańców wyspy, jak i odwiedzających ją podróżników.
Sercem miasta jest jezioro Voulismeni połączone z morzem wąskim kanałem. Wokół niego koncentruje się życie miasta, szczególnie późnym popołudniem i wieczorem.
Spacerując po okolicy, trudno oprzeć się wrażeniu, że Agios Nikolaos idealnie łączy wakacyjny luz z elegancją charakterystyczną dla najbardziej znanych śródziemnomorskich kurortów.
CIEKAWOSTKA
Przez wiele lat mieszkańcy wierzyli, że jezioro Voulismeni nie ma dna. Według jednej z lokalnych legend właśnie tutaj kąpały się boginie Atena i Artemida.
Zachód słońca nad Zatoką Mirabello
Dzień najlepiej zakończyć przy jednym z licznych stolików ustawionych nad wodą. Kieliszek lokalnego wina, talerz kreteńskich przysmaków i widok na zatokę wystarczą, by zrozumieć, dlaczego tak wiele osób zakochuje się w tej części wyspy.
Słońce powoli chowa się za górami, niebo przybiera odcienie złota, różu i pomarańczu, a światła Agios Nikolaos zaczynają odbijać się w spokojnej tafli jeziora. Po całym dniu spędzonym pomiędzy górami, legendami i nadmorskimi krajobrazami taki finał wydaje się idealnym podsumowaniem podróży.
BONUS! A może jeszcze dalej na wschód?
Jeśli podczas swoich Wielkich Greckich Wakacji na Krecie masz trochę więcej czasu i chęci odkrywania, warto rozważyć wyprawę do dwóch wyjątkowych miejsc.
Pierwszym jest plaża Vai, słynąca z największego naturalnego lasu palmowego w Europie. Drugim – niewielka wyspa Chrissi, której biały piasek i turkusowa woda sprawiły, że często nazywana jest kreteńskimi Karaibami. Pamiętaj także, że w te wyjątkowe miejsca zabierzemy Cię podczas wycieczki lokalnej z Grecosem!
Kreta, do której chce się wracać
To oczywiste, że jeden dzień nie wystarczy, by poznać tak dużą wyspę, jaką jest Kreta, ani też jej wschodnią (lub zachodnią) połowę. Wystarczy jednak przejechać przez płaskowyż Lassithi, odwiedzić jaskinię Zeusa, zanurzyć się w wodach Zatoki Mirabello i zakończyć wieczór w Agios Nikolaos, by zrozumieć, dlaczego największa grecka wyspa od wieków fascynuje podróżników.
To miejsce, w którym mitologia wciąż jest obecna w krajobrazie, historia ukrywa się w niewielkich cerkwiach, a najpiękniejsze widoki często czekają za kolejnym zakrętem górskiej drogi.
I właśnie dlatego wschodnia Kreta potrafi zachwycić nie tylko na chwilkę, na jedną podróż, ale stać się inspiracją do wielu, wielu kolejnych podróży.



















