Idealny jeden dzień… RODOS

Kategoria: Okiem Grecosa
Kierunek: Rodos  

Rodos jest jedną z tych wysp, które zaskakują i trudno długo usiedzieć w jednym miejscu. Można oczywiście spędzić cały dzień na plaży, zanurzając się co jakiś czas w ciepłym Morzu Egejskim, ale wystarczy ruszyć trochę dalej, żeby krajobraz zaczął zmieniać się zachwycając coraz bardziej z każdym kolejnym kilometrem. Raz są to spokojne zatoki i intensywny błękit wody, chwilę później białe domy wspinające się po zboczach wzgórz, a jeszcze dalej – potężne mury i ślady historii, która na Rodos obecna jest od tysięcy lat.

To właśnie ta różnorodność jest jednym ze skarbów największej wyspy Dodekanezu. Rodos potrafi być jednocześnie wakacyjne i pełne życia, spokojne i dzikie, a przy tym niemal na każdym kroku przypomina, że przez wieki spotykały się tutaj różne kultury i cywilizacje.

Jeśli miałabym zaplanować dzień, który pozwoli poczuć kilka najciekawszych oblicz Rodos, nie zaczynałabym od odhaczania kolejnych punktów na mapie. Zaczęłabym od morza. Bo właśnie ono od wieków wyznacza rytm życia tej wyspy i towarzyszy nam tutaj niemal na każdym kroku.

A później? Cóż, Rodos ma naprawdę wiele do zaoferowania!

Od błękitnego morza po średniowieczne mury

Poranek wśród morskich fal

 

Swój idealny dzień na wyspie rozpocznij od rejsu wzdłuż wschodniego wybrzeża Rodos. To jedna z tych części wyspy, które najlepiej oglądać od strony wody. Z pokładu kolejne zatoki pojawiają się w zupełnie innej perspektywie, a jasne skały, zielone wzgórza i błękit Morza Egejskiego tworzą krajobraz, który zmienia się wraz z trasą.

W zależności od wybranego rejsu można zatrzymać się na kąpiel w okolicach Gennadi, Lardos czy Lindos. Warto mieć ze sobą maskę i rurkę, bo przejrzysta woda pozwala zajrzeć również pod jej powierzchnię.

I właśnie tutaj można zrobić coś więcej niż klasyczne plażowanie. Załóż maskę, zanurkuj i przez chwilę obserwuj dno. Wśród skał i kamieni kryją się niewielkie ryby, jeżowce i inne organizmy morskie, a światło odbijające się od powierzchni sprawia, że błękit wody zmienia się niemal przy każdym ruchu.

To dobry początek dnia, bo Rodos od strony morza wygląda zupełnie inaczej niż z perspektywy samochodu.

nurkowanie, dwie osoby w maskach w wodzie, snorking

Mały podwodny świat

 

Snorkeling na Rodos nie wymaga specjalnych umiejętności ani profesjonalnego sprzętu. Wystarczy maska, rurka i chwila spokojnego dryfowania przy brzegu zatoki.

Warto jednak pamiętać, że podwodny krajobraz jest równie mocno związany z charakterem zatoki jak ten, który widzimy nad wodą. W miejscach skalistych dno jest bardziej urozmaicone, pojawiają się szczeliny i niewielkie zagłębienia, w których znajdują schronienie morskie zwierzęta. Z kolei piaszczyste fragmenty są znacznie spokojniejsze i przejrzyste szczególnie przy bezwietrznej pogodzie.

Po kąpieli wróć na pokład, pozwól wyschnąć włosom na słońcu i ruszaj dalej. Przed nami jeden z najbardziej charakterystycznych zakątków Rodos.

pływanie w pobliżu lindos, rodos, osoba w wodzie, widok na akropol`
widok z góry na lazurowe morze i łódkę

Lindos – białe domy pod Akropolem

 

Kiedy dopłyniesz w okolice Lindos, czas zmienić perspektywę.

Lindos najlepiej poznawać pieszo. Miasteczko jest niewielkie, a jego białe domy, wąskie uliczki i charakterystyczne płaskie dachy tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów Rodos.

Spacerując po centrum, łatwo zauważyć, że Lindos zachowało swój tradycyjny charakter. Wąskie przejścia prowadzą pomiędzy domami, pojawiają się niewielkie sklepiki, restauracje i tawerny, a z wielu miejsc widać skałę, na której znajduje się Akropol.

Zanim jednak ruszysz na górę, zatrzymaj się tu na lunch i sprawdź co oferują małe, lokalne tawerny z owocami morza.

młoda kobieta robi zdjęcie lindos, w tle akropol i miasteczko, widok na lindos, rodos

Czas na grecki lunch

 

W jednej z lokalnych tawern zamów klasyczne greckie dania i pozwól, żeby lunch trochę się przeciągnął. Rodos ma własne kulinarne tradycje, a wyspa słynie między innymi z dań opartych na świeżych warzywach, rybach, oliwie, serach i lokalnych ziołach.

Warto spróbować pitaroudii – rodzaju placuszków z ciecierzycy i ziół, charakterystycznych dla kuchni Rodos. Dobrym wyborem będzie także moussaka, świeża ryba albo grillowana ośmiornica. Do tego sałatka z pomidorami, ogórkiem i serem feta oraz kieliszek lokalnego wina.

I nie spiesz się.

Grecki lunch to nie tylko jedzenie. To moment, w którym stół staje się częścią spotkania i rozmowy. W Lindos łatwo znaleźć miejsce, z którego można obserwować życie miasteczka – przechodzących mieszkańców, turystów wracających z plaży i tych, którzy dopiero rozpoczynają swój wieczór.

Po lunchu czas na najważniejszy punkt Lindos.

uliczka w miasteczku lindos, widok na dom i małe podwórko z drzewem, rodos, urokliwy detal

Akropol w Lindos – historia wysoko nad morzem

 

Akropol w Lindos znajduje się na wysokiej skale górującej nad miasteczkiem. Droga prowadząca na górę wymaga trochę wysiłku, ale wynagradza go zarówno historia, jak i widok.

Najważniejszym zabytkiem jest tutaj świątynia Ateny Lindyjskiej, której początki sięgają czasów archaicznych. Kult Ateny miał w Lindos ogromne znaczenie, a miejsce przez stulecia było jednym z ważniejszych ośrodków religijnych wyspy. Dzisiejszy kompleks jest wynikiem nakładających się na siebie kolejnych epok. Oprócz pozostałości antycznych znajdują się tutaj również elementy późniejszych fortyfikacji, związanych między innymi z zakonem joannitów.

I właśnie ta warstwowość sprawia, że Akropol Lindos jest czymś więcej niż pojedynczą ruiną.

Stoisz w miejscu, w którym przez tysiące lat zmieniały się kultury i cywilizacje, a każda pozostawiła po sobie własny ślad.

Akropol w lindos, widok na wzgórze, widok z góry, rodos

CIEKAWOSTKA

Atena czczona w Lindos była związana przede wszystkim z ochroną miasta i żeglarzy. Według starożytnych przekazów świątynia bogini miała znajdować się tutaj już w czasach bardzo odległych, a kult Ateny Lindyjskiej był jednym z najważniejszych na Rodos.

Sama lokalizacja świątyni również nie była przypadkowa. Z wysokości Akropolu można było kontrolować dużą część wybrzeża i obserwować morze. Dzisiaj zamiast statków wypatrujemy przede wszystkim zatok i turkusowej wody. I powiedzmy sobie szczerze… jest na co popatrzeć!

widok na lindos i akropol, widok na miasteczko z daleka, piekna błękitna woda. i zatoka św pawła, rodos

Widok z Akropolu

 

Z wysokości skały Lindos wygląda jak miniaturowe białe miasteczko wtulone pomiędzy dwa błękitne akweny.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu jest zatoka św. Pawła – niemal zamknięta skalistymi brzegami, o wyjątkowym, łagodnym kształcie. Według tradycji to właśnie tutaj miał zatrzymać się św. Paweł podczas swojej podróży misyjnej. Poniżej widać również zatokę Lindos, która od wieków związana była z żeglugą. Dzisiaj pływają po niej łodzie z turystami, ale miejsce nadal zachowało swój naturalny charakter.

Warto poświęcić chwilę na sam widok. To jeden z tych punktów dnia, w których aparat fotograficzny będzie Ci absolutnie niezbędny!

widok na lindos, akropol i zatokę św pawła, niesamowite widoki z daleka, rodos

Osiołki Lindos – symbol miasteczka

 

Jeśli podczas spaceru po Lindos zobaczysz osiołki, nie będzie to przypadek. Przez lata były one jednym z najbardziej charakterystycznych elementów codziennego życia miasteczka. Wąskie uliczki i strome podejście na Akropol sprawiały, że zwierzęta wykorzystywano do transportu ludzi i towarów.

Dziś osioł stał się jednym z symboli Lindos, (podobnie jak na Santorini!) a jego wizerunek można znaleźć na pamiątkach, dekoracjach i materiałach związanych z miasteczkiem.

Jeśli chcesz wejść na Akropol, najlepiej zrobić to pieszo i potraktować drogę jako część zwiedzania. Warto również pamiętać, że latem temperatura potrafi być wysoka, dlatego wygodne buty, nakrycie głowy i zapas wody będą bardzo dobrym pomysłem. Po zwiedzaniu Lindos czas ruszyć dalej.

osiołek w mieście lindos, rodos, osiołek, transort na akropol

Inne oblicze wyspy Rodos

 

Po poranku spędzonym na wodzie i południu w Lindos kierujemy się na zachód wyspy. Trasa prowadząca przez wnętrze Rodos pozwala zobaczyć zupełnie inną scenerię. Wschodnie wybrzeże jest mocno związane z turystyką i nadmorskimi kurortami, natomiast w głębi wyspy pojawiają się bardziej zielone, spokojne krajobrazy, niewielkie miejscowości i wzgórza.

To właśnie tutaj można poczuć, jak bardzo różnorodne jest Rodos.

Nie trzeba zresztą pokonywać całej wyspy, żeby zobaczyć tę zmianę. Wystarczy ruszyć z Lindos w kierunku Monolithos i pozwolić, żeby krajobraz stopniowo zaczął się zmieniać.

widok z góry na droge tuż przy morzu, rodos

Monolithos – twierdza na skale

 

Na zachodnim wybrzeżu Rodos, wysoko na samotnej skale, znajdują się ruiny zamku Joannitów w Monolithos. Już sama droga do twierdzy jest ciekawa, ale prawdziwe wrażenie robi dopiero moment, kiedy zobaczysz ją z bliska. Zamek został wzniesiony przez joannitów w XV wieku, za panowania wielkiego mistrza Pierre’a d’Aubussona.

Twierdza miała przede wszystkim znaczenie obronne. Jej położenie sprawiało, że była trudna do zdobycia, a jednocześnie pozwalała kontrolować znaczną część okolicy i zachodniego wybrzeża. Do pozostałości zamku prowadzą schody wykute w skale. Wewnątrz zachowały się między innymi fragmenty murów i niewielka kaplica św. Pantelejmona.

Nie przyjeżdża się tutaj jednak wyłącznie dla samej architektury. Największą atrakcją Monolithos jest położenie twierdzy.

monolithos, wzgórze rodos, piękny widok w grecji

Zachód słońca nad Morzem Egejskim

 

Usiądź na murach albo znajdź miejsce z widokiem na morze i poczekaj na zachód słońca. Wschodnia część Rodos, którą oglądaliśmy rano, miała w sobie lekkość turkusowych zatok i białych domów Lindos. Tutaj krajobraz jest bardziej surowy. Skały, góry, otwarte morze i pozostałości średniowiecznej twierdzy tworzą zupełnie inną scenerię.

Słońce powoli znika za horyzontem, a kamienne mury zaczynają przybierać cieplejsze barwy. I nagle wszystkie elementy dzisiejszej trasy układają się w jedną całość.

Rano było morze i życie podwodne. Potem antyczny Lindos, świątynia Ateny i białe uliczki miasteczka. Wieczorem – joannicka twierdza i zachód słońca po drugiej stronie wyspy. To właśnie tutaj najlepiej widać, jak wiele historii zmieściło się na Rodos.

Zachód słońca w Monolithos, ruiny zamku, spektakularny widok na morze i słońce

BONUS! Jeśli masz jeszcze jeden dzień…

 

Jeśli spodobał Ci się morski początek naszej trasy, warto zapamiętać jeszcze jedno miejsce.

Prasonisi, na samym południowym krańcu Rodos, jest jednym z najbardziej charakterystycznych punktów wyspy. W sezonie letnim piaszczysty pas łączy półwysep z resztą wyspy, tworząc miejsce, z którego można obserwować spotkanie dwóch mórz.

Po jednej stronie znajduje się Morze Egejskie, po drugiej Morze Śródziemne. Warunki wiatrowe sprawiają, że Prasonisi jest szczególnie popularne wśród miłośników windsurfingu i kitesurfingu. To miejsce ma jeszcze jedną ciekawostkę: jego wygląd zmienia się w zależności od pory roku i poziomu wody. Latem piaszczysta mierzeja może być szeroka i pozwalać na przejście pomiędzy obiema stronami, podczas gdy zimą fale mogą ją częściowo przykrywać.

Jeżeli sport wodny nie jest dla Ciebie, wystarczy spacer na sam koniec półwyspu i obserwowanie dwóch akwenów, które spotykają się po obu stronach wąskiego pasa lądu.

plaża prasonisi, rodos, widok na plaże

Rodos w jeden dzień?

Oczywiście, że nie da się zobaczyć całego Rodos w ciągu jednego dnia. Ale można poczuć jego różnorodność. Rano wyspa należy do morza. W południe – do Lindos i jego antycznej historii. Wieczorem oddajemy ją joannitom, którzy przed wiekami wznieśli twierdzę na skale w Monolithos.

Po drodze są zatoki, snorkeling, lokalna kuchnia, białe uliczki i widoki na dwa różne oblicza wybrzeża. A kiedy słońce zachodzi nad Monolithos, warto odetchnąć, poczuć zapach morza i poczuć prawdziwą wdzięczność za piękno natury. 

Kitesurferzy na plaży Prasonisi na Rodos