Kreta to wyspa, na której każda plaża opowiada własną historię. Jedne witają miękkim, jasnym piaskiem i spokojnym, turkusowym morzem. Inne kryją się wśród klifów, gdzie fale Morza Libijskiego uderzają o skały, a wiatr przynosi zapach soli i dzikich ziół. Są tu laguny o niemal karaibskich kolorach, długie piaszczyste wybrzeża idealne na rodzinne dni nad wodą i małe, ukryte zatoki, do których dociera się krętą drogą przez góry.
Właśnie ta różnorodność sprawia, że Kreta od lat zachwyca podróżników. Każdy fragment wybrzeża ma inny charakter, inne światło i inny rytm dnia. Rankiem morze jest spokojne jak tafla szkła, w południe błyszczy w intensywnym słońcu, a wieczorem przybiera głębokie odcienie błękitu i złota. To wyspa, na której plażowanie nigdy nie jest tylko leżeniem na piasku – to odkrywanie kolejnych miejsc, które potrafią zaskakiwać nawet po wielu wizytach.
Wśród nich są takie plaże, które zapadają w pamięć szczególnie mocno. Nie tylko ze względu na krajobraz, ale też historię i atmosferę, która jest trudna do opisania. Jedną z nich jest Matala – miejsce, w którym natura, legenda i duch wolności spotykają się nad brzegiem morza.
Matala Hippie Beach – plaża wolności, słońca i historii
Na południu Krety, tam gdzie wyspa otwiera się na Morze Libijskie, leży Matala — miejsce inne niż wszystkie. To nie jest plaża, którą odwiedza się tylko na chwilę. To miejsce, w którym chce się zostać dłużej — dla widoku, dla historii i dla atmosfery wolności, która unosi się tu w powietrzu od dekad.
Plaża znajduje się około 70 km od Heraklionu, w regionie Messara. Dojazd prowadzi przez suche, górzyste tereny, a sama droga już zapowiada zmianę rytmu — im bliżej morza, tym świat bardziej zwalnia. Słynna plaża leży dosłownie u jego stóp kameralnego miasteczka Matala od którego pochodzi jej nazwa i jest otoczona skałami z jednej strony i niską, uroczą, kolorową zabudową z drugiej.
Kolorowe miasteczko z niezwykłą energią
Niewielkie miasto Matala wyrasta na samym wybrzeżu, tam gdzie surowe klify spotykają się z turkusowym Morzem Libijskim. Dziś to spokojna, wakacyjna miejscowość z kolorowymi uliczkami, niewielkim portem i tawernami, w których wieczorami słychać rozmowy, muzykę i dźwięk sztućców stukających o talerze z greckimi specjałami.
Matala ma jednak w sobie coś więcej niż tylko nadmorski urok. W latach 60. i 70. stała się jednym z najbardziej niezwykłych miejsc na podróżniczej mapie Grecji, a nawet Europy. Do wykutych w klifach jaskiń przyjeżdżali artyści i hippisi z całego świata, szukając wolności, prostego życia i inspiracji. To właśnie wtedy powstała legenda Matali — miejsca, w którym czas płynie wolniej. Do dziś atmosfera tutaj ma w sobie odrobinę swobody i artystycznego ducha.



Spacerując po miasteczku, łatwo poczuć ten wyjątkowy klimat. Kolorowe murale i malowane uliczki przypominają o hipisowskiej historii, małe sklepy z rękodziełem mieszają się z tradycyjnymi, kolorowymi kawiarniami, a zachody słońca nad zatoką należą do najpiękniejszych na całej wyspie. Matala jest więc nie tylko plażą — to miejsce z duszą, które na długo zostaje w pamięci.
Plaża inna niż wszystkie
Matala Beach to szeroka, piaszczysto-żwirowa plaża z jasnym piaskiem i turkusową wodą. Jej znakiem rozpoznawczym są wysokie, wapienne klify z wykutymi w nich jaskiniami, które nadają temu miejscu lekko księżycowy krajobraz.
Woda jest tu czysta i przejrzysta, często spokojna, choć bywa, że południowy wiatr przynosi fale — idealne na długie kąpiele i leniwe pływanie. Plaża jest częściowo zorganizowana: są leżaki i parasole, ale wystarczy przejść kawałek dalej, by znaleźć bardziej dzikie, spokojne fragmenty.
To miejsce, w którym natura i historia patrzą na siebie z bliska i z podziwem.
Od starożytności do hipisów
Historia Matali sięga czasów antycznych. Wykute w skałach jaskinie pierwotnie pełniły funkcję grobowców rzymskich i wczesnochrześcijańskich. Przez wieki były niemym świadkiem zmieniających się epok — aż do momentu, który na zawsze odmienił charakter tego miejsca.
W latach 60. i 70. XX wieku Matala stała się jednym z najważniejszych hippisowskich punktów na mapie Europy. To tutaj przyjeżdżali młodzi ludzie z całego świata, uciekając od schematów, konwenansów i sztywnej codzienności. Mieszkali w jaskiniach, żyli blisko natury, słuchali muzyki, tańczyli na plaży, siedzieli przy ogniu i rozmawiali do świtu.
Mówi się, że bywali tu Joni Mitchell, Cat Stevens czy Bob Dylan. Matala stała się symbolem wolności, pokoju i życia w zgodzie ze sobą. Do dziś jedna z najbardziej znanych piosenek Joni Mitchell nosi tytuł „Carey” inspirowany właśnie tym miejscem.
Hippie — duch, który został
Choć dziś w jaskiniach nie mieszkają już hipisi, duch tamtych czasów pozostał. Matala nadal przyciąga ludzi, którzy szukają czegoś więcej niż tylko plażowania. W miasteczku znajdziesz murale, kolorowe napisy, muzykę na żywo, małe bary i tawerny, w których czas płynie inaczej.
Każdego roku odbywa się tu Matala Beach Festival — muzyczne święto wolności, które przypomina o hippisowskiej przeszłości plaży.
Matala dziś – między legendą a codziennością
Współczesna Matala to miejsce, które znalazło balans. Jest tu infrastruktura turystyczna, restauracje i hotele, ale nie ma tłumów. To dobra plaża zarówno na leniwy dzień, jak i na dłuższy pobyt, jeśli marzysz o spokojniejszej, bardziej autentycznej stronie wyspy.
Wieczorem Matala zmienia się w idealne miejsce na oglądanie zachodu słońca — słońce chowa się za klifami, a skały nabierają złotych i pomarańczowych odcieni. To moment, w którym łatwo zrozumieć, dlaczego tak wielu ludzi zakochało się w tym miejscu bezpowrotnie.
Jak dostać się na Matala Beach?
- Samochodem – najwygodniejsza opcja; z Heraklionu ok. 1,5 godziny jazdy
- Autobusem – połączenia KTEL z Heraklionu (często z przesiadką w Moires)
- Wycieczką lokalną – dobra opcja dla osób bez samochodu, taka wycieczka jest także w naszej ofercie!
Plaża znajduje się tuż przy miasteczku — nie trzeba długich spacerów, by coś przekąsić, kupić lub zostawić auto.
Miejsce, które zostaje w głowie
Matala to nie tylko plaża. To opowieść o wolności, poszukiwaniu sensu i życiu w rytmie natury. Miejsce, które pokazuje, że Kreta ma wiele twarzy — od gór i wąwozów po plaże, które niosą w sobie historię całych pokoleń.
I nawet jeśli spędzisz tu tylko jeden dzień, Matala ma w zwyczaju zostawać z Tobą na dłużej.


















