Rodos wita ciepłem słońca i turkusem morza. Ponad 300 słonecznych dni w roku sprawia, że wyspa nigdy nie zasypia – promienie odbijają się od brukowanych ulic starówki, muskając mury pełne dawnych szeptów i historii. Spacerując po średniowiecznym mieście Rodos, usłyszysz echo dawnych czasów: ciężkie kroki rycerzy, gwar handlujących na targowiskach, zapach przypraw unoszący się z małych kawiarenek. Pałac Wielkich Mistrzów imponuje majestatem i sprawia, że nawet osoby, dla których historia nie ma aż takiego znaczenia, zatrzymują się, by poczuć jego siłę i wagę. Tu każdy zaułek kryje opowieść, a każdy kamień ma swoją tajemnicę.
Lindos z kolei to jak zatrzymany w czasie obraz z pocztówki – białe domy wplatają się w wąskie uliczki, które wiodą do antycznego Akropolu, górującego nad zatoką jak strażnik morskiej toni. Stoisz tam, czujesz wiatr na twarzy, słyszysz mewy i fale rozbijające się o skały, i nagle rozumiesz, dlaczego każdy zachód słońca na Rodos jest wyjątkowy. To miejsce, w którym chcesz przystanąć, wziąć głęboki oddech i po prostu wtopić się w krajobraz.
Rodos – wyspa, która pachnie słońcem
Rodos to wyspa kontrastów. Z jednej strony zatoki o wodzie tak przejrzystej, że widać każdy kamień na dnie, idealne do leniwego pluskania i chwil zapomnienia. Z drugiej – wietrzne wybrzeża, gdzie woda szumi pod deskami windsurfera, a adrenalina miesza się z morską solą. Tutaj każdy znajdzie swoje tempo – od spokojnych poranków z kawą w ręku po aktywne popołudnia pełne sportów wodnych. I wszędzie czujesz prawdziwy smak Grecji: oliwę z oliwek i zioła w kuchni, świeże ryby, rozmowy miejscowych, którzy witają cię jak dawnego przyjaciela. Rodos niczego nie udaje, jest autentyczne, pełne życia i słońca.
Kolymbia – miejsce, w którym czas płynie wolniej
Kolymbia to spokojna oaza na wschodnim wybrzeżu wyspy. Tutaj poranki są ciche, a wieczory pachną morzem i ziołami. Ta niewielka miejscowość leży dokładnie pomiędzy Rodos a Lindos, więc możesz wyruszyć ku przygodzie, by pozwiedzać i pospacerować, a potem wrócić do miejsca, które pozwala złapać oddech.
Kurort oferuje wszystko, co potrzebne do idealnego wypoczynku: małe sklepy, bary, przytulne tawerny, w których świeże ryby i owoce morza aż rozpływają się w ustach. Z portu wyruszają rejsy wzdłuż wybrzeża – woda jest tak przezroczysta, że widać ryby płynące przy dnie, a przystanki w ukrytych zatokach dają poczucie, że odkrywasz własną, prywatną wyspę. Kolymbia nie krzyczy, nie pędzi – jej rytm jest wakacyjny, spokojny, naturalny. To tu możesz naprawdę poczuć słońce na skórze, sól w włosach i wiatr w twarzy, zanim znów wyruszysz na dalszą eksplorację wyspy.

Hotel Levante Beach Resort – wakacje ze słońcem i… sportem!
Wyobraź sobie poranek na Twoich Wielkich Greckich Wakacjach. Jeszcze zanim słońce na dobre wzniesie się nad horyzont, powietrze pachnie morzem, a świat budzi się powoli, bez pośpiechu. Otwierasz drzwi tarasu i widzisz błękit Morza Egejskiego, który niemal stapia się z niebem. Tak właśnie zaczyna się dzień w Levante Beach Resort.
To hotel, który opowiada o wyspie za pomocą spokoju, przestrzeni, światła i ciszy. Położony tuż przy piaszczystej plaży, w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, Levante zaprasza do świata, w którym liczy się „tu i teraz”. Poranna kawa smakuje lepiej, gdy pijesz ją bosymi stopami na tarasie. Basen kusi w ciągu dnia chłodem i ciszą, a szum fal staje się naturalnym tłem dla rozmów, książki i myśli, które w końcu mają czas wybrzmieć.

Wnętrza są jasne, nowoczesne, inspirowane śródziemnomorskim minimalizmem. Nic nie jest tu przypadkowe — wszystko sprzyja wypoczynkowi. W restauracji królują greckie smaki podane w lekkiej, współczesnej formie, a wieczory przy zachodzie słońca mają w sobie coś magicznego — ten moment, kiedy wiesz, że nigdzie nie musisz się spieszyć.
Spokój i czysta przyjemność
Jak już pisałam Hotel Levante leży w Kolymbii – typowym, wakacyjnym kurorcie, w którym wszystko jest dokładnie tam, gdzie trzeba. Jest tu niewielki port, z którego wypływają statki na rejsy po okolicznych zatokach – Stegna, Tsambika czy Vlicha, z obowiązkowymi postojami na kąpiele w krystalicznie czystej wodzie.
Największy atut Kolymbii? Położenie idealnie pośrodku wschodniego wybrzeża Rodos. Do Lindos i do miasta Rodos jest stąd mniej więcej po 25 km. To znaczy: jednego dnia starożytne ruiny i białe miasteczko, drugiego – klimatyczna starówka i port. Bez pośpiechu, bez długich dojazdów.

Plaża tuż pod stopami
Levante stoi bezpośrednio przy plaży. Piaszczysto-żwirkowej, z łagodnym zejściem do morza i pełnym wakacyjnym komfortem. Leżaki, parasole, beach bar? Oczywiście – wszystko w cenie. Idealne miejsce, by po porannym treningu po prostu… zanurzyć stopy w wodzie i zwolnić tempo.
Harmonia i porządek
Hotel jest 5-gwiazdkowy resortem w formie wakacyjnej wioski – rozległy, przestronny, z niską zabudową i nowoczesnym, eleganckim designem. Ale to, co naprawdę go wyróżnia, to atmosfera.
Levante jest ciche, harmonijne i uporządkowane. Choć nie jest hotelem adults only, nie spotyka się tu wielu rodzin z dziećmi – głównie ze względu na ograniczoną ofertę animacyjną dla najmłodszych.
Pokoje są wygodnie i funkcjonalnie, znajdziesz ofertę na dwa rodzaje zakwaterowania:
- standardowe – dla maksymalnie 3 osób,
- rodzinne – większe, dla 4 osób.
Prosto, komfortowo, dokładnie tak, jak potrzeba po aktywnym dniu.
All Inclusive w wersji fit
All Inclusive w Levante to zupełnie inna historia niż ta, którą znamy z klasycznych hoteli. Tutaj skrojone jest na potrzeby ludzi aktywnych. Menu powstało na bazie realnych opinii gości.
Zamiast ciężkich deserów – ogromny wybór owoców i przekąsek bez dodatku cukru. Obok nich sałatki, lekkie dania, opcje dla osób dbających o dietę. Spokojnie, nie jest to kuchnia „bez smaku i bez radości” – ale jest wyraźnie świadoma.
Są cztery bary z alkoholami międzynarodowych marek, jednak Levante nie jest hotelem imprezowym. Tu większość gości raczej spędza czas na wieczornym lub porannym treningu.
Sportowy raj – od basenu po paddle
Ważnym elementem w hotelu jest sport – to on przyciąga tu ludzi z całej Europy.
Na miejscu znajdziesz:
- 4 baseny zewnętrzne i 1 kryty,
- basen treningowy z 5 torami po 25 m,
- kultowy cool pool z zimną wodą – idealny po wysiłku,
- brodzik dla dzieci z podgrzewaną wodą (rzadkość na Rodos).
Do tego:
- świetnie wyposażona siłownia,
- box do crossfitu,
- 6 kortów tenisowych,
- boiska do koszykówki i piłki nożnej 5×5,
- korty do paddla,
- bezpłatne SUP-y na plaży,
- codzienne zajęcia sportowe organizowane przez hotel.
To nie jest zwykły „hotel z siłownią”. Ten hotel naprawdę dba o potrzeby Klientów, dla których sport i trening oraz jakakolwiek aktywność ruchowa są ważnym elementem dnia.
Dla kogo jest Levante?
Dla tych, którzy na wakacje pakują buty do biegania.
Dla tych, którzy czują się najlepiej w sportowych ubraniach.
Dla tych, którzy nie potrafią całego tygodnia spędzić na leżaku – i nawet nie chcą próbować.
Levante to trochę jak wymarzone miejsce dla wszystkich aktywnych – z morzem, słońcem, świetnym jedzeniem i możliwością zabrania rodziny. Spacerując po hotelu, mija się ludzi zmierzających na kolejny trening, a ten wspólny „sportowy vibe” czuć absolutnie wszędzie.
To co, jedziemy?










