Na Lefkadzie bardzo łatwo zapomnieć o czasie. Wystarczy kilka chwil, by zrozumieć, że to wyspa, na której zapomnisz o pośpiechu i w ogóle… wszystkich problemach współczesnego świata. Dzień płynie tutaj w rytmie fal rozbijających się o białe klify, porannej kawy wypijanej z widokiem na morze i długich posiłków w niewielkich portach pachnących świeżymi rybami.
Choć Lefkada nie należy do największych greckich wysp, potrafi zaskoczyć niezwykłą różnorodnością. Monumentalne klify, ukryte zatoki, zielone wzgórza, klimatyczne miasteczka i jedne z najpiękniejszych plaż w całej Grecji sprawiają, że każdy kilometr przynosi nowe zaskoczenia i spektakularne widoki. To właśnie tutaj Morze Jońskie pokazuje swoją najpiękniejszą twarz i wabi nas wszystkimi odcieniami błękitu – od niemal przezroczystego turkusu przy brzegu po głęboki granat na otwartym morzu. (podobne wspomnienia możesz mieć z Wielkich Greckich Wakacji na Zakynthos lub Kefalonii, na których może już byłeś, lub… wszystko jeszcze przed Tobą?)
Jeśli miałabym zaplanować jeden dzień, który najlepiej oddaje charakter Lefkady, pokazałabym Ci jej błękity, wyjątkową przyrodę i spektakularny zachód słońca. To co, lecimy?
Lefkada, Morze Jońskie, turkusy i przyroda, która zapiera dech
Poranek w Porto Katsiki
Od razu ostrzegam, zakochasz się od pierwszego spojrzenia, zapachu i powiewu wiatru.
Zanim jeszcze zejdziesz na plażę, zatrzymaj się na jednym z punktów widokowych. Najpierw zobaczysz potężne, niemal pionowe białe klify. Dopiero chwilę później wzrok przyciągnie morze, którego kolor wydaje się wręcz nierealny. Turkus przy samym brzegu stopniowo przechodzi w intensywny błękit, tworząc krajobraz, który od lat pojawia się na najpiękniejszych zdjęciach z Grecji.
Poranek to najlepszy moment na plażowanie. Słońce dopiero wspina się na nieboskłon, oświetlając wyspę jasnym, ciepłym światłem, a plaża jest jeszcze spokojna i pozwala naprawdę nacieszyć się ciszą i szumem morza.
CIEKAWOSTKA
Nazwa Porto Katsiki oznacza dosłownie „Kozi Port”. Dawniej strome klify były dostępne niemal wyłącznie dla… kóz, które bez trudu poruszały się po skalistych zboczach. Dziś to jedna z najbardziej rozpoznawalnych plaż całej Grecji.
Lunch w porcie Syvota
Po kilku godzinach nad morzem czas ruszyć na południowo-wschodnie wybrzeże. Syvota to niewielka miejscowość portowa, która zachowała swój spokojny, kameralny charakter. W porcie kołyszą się żaglówki i niewielkie jachty, przy nabrzeżu kwitną bugenwille, a w rodzinnych tawernach królują świeże ryby, owoce morza i lokalne specjały.
To jedno z tych miejsc, gdzie nikt nie patrzy na zegarek. Lunch przeciąga się naturalnie, rozmowy płyną spokojnie, a z każdego stolika rozciąga się widok na zatokę pełną łodzi.
Warto spróbować grillowanej ośmiornicy, ryb złowionych tego samego dnia i kieliszka lokalnego białego wina, które doskonale komponuje się z jońską kuchnią.
CIEKAWOSTKA
Łagodny klimat Wysp Jońskich sprzyja uprawie winorośli od tysięcy lat. Niewielkie rodzinne winnice do dziś produkują lokalne wina, których trudno spróbować poza wyspą.
Wśród winnic Lefkady
Skoro już jesteśmy w tej części wyspy, warto zajrzeć do jednej z lokalnych winiarni.
Spacer pomiędzy rzędami winorośli pozwala spojrzeć na Lefkadę z zupełnie innej perspektywy. To okazja, by poznać proces powstawania miejscowych win, dowiedzieć się, jak na ich smak wpływa morska bryza i słońce, a przy okazji spróbować kilku regionalnych trunków.
To spokojny przystanek, który doskonale wpisuje się w rytm tej wyspy.
Popołudnie pełne wyborów
Po południu Lefkada daje dwie zupełnie różne możliwości — i muszę przyznać, że wybór będzie trudny, bo obie opcje są doskonałe.
Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą skierować się do Vasiliki, jednej z najbardziej znanych miejscowości windsurfingowych w Europie. Szeroka zatoka i regularny popołudniowy wiatr sprawiają, że zarówno początkujący, jak i doświadczeni surferzy znajdują tu idealne warunki do pływania.
Jeśli jednak wolisz spokojniejsze tempo, wybierz rejs niewielką motorówką wokół pobliskich wysp. Meganisi zachwyca spokojnymi zatokami, Sparti niemal bezludnym krajobrazem, a Skorpios od lat pobudza wyobraźnię podróżników.
CIEKAWOSTKI
Windsurferzy doskonale znają popołudniowy wiatr, który regularnie pojawia się w zatoce Vasiliki. Nazywają go „Eric” i właśnie dzięki niemu miejscowość uchodzi za jedno z najlepszych miejsc do uprawiania tego sportu w Europie.
Wyspa Skorpios przez wiele lat należała do greckiego armatora Arystotelesa Onassisa. To właśnie tutaj odbył się jego słynny ślub z Jacqueline Kennedy, a sama wyspa przez długi czas pozostawała niedostępna dla turystów.
Popołudnie w Nidri
Kolejnym przystankiem jest Nidri – jedna z najbardziej tętniących życiem miejscowości na Lefkadzie.
To właśnie stąd każdego dnia wypływają statki i łodzie na pobliskie wyspy, dlatego port niemal nieustannie wypełnia gwar podróżników i dźwięk cumujących jednostek.
To idealne miejsce na krótką przerwę, kawę lub lody przed dalszą drogą. Spacer promenadą pozwala jeszcze przez chwilę nacieszyć się wakacyjną atmosferą, zanim dzień zacznie powoli zbliżać się ku końcowi.
Zachód słońca w Agios Nikitas
Wieczór najlepiej spędzić po zachodniej stronie wyspy. Polecam Agios Nikitas. To niewielka nadmorska miejscowość, która mimo swojej popularności zachowała autentyczny charakter. Kamienne domy, wąskie uliczki i niewielkie tawerny sprawiają, że wszystko wydaje się tu płynąć wolniej.
Znajdź stolik z widokiem na morze, zamów kieliszek lokalnego wina i pozwól sobie na chwilę nicnierobienia.
Słońce powoli chowa się za horyzontem, niebo przybiera odcienie złota, różu i pomarańczy, a światło odbija się od białych fasad domów i spokojnej tafli Morza Jońskiego.
To jeden z tych zachodów słońca, których nie ogląda się w pośpiechu.
CIEKAWOSTKA
Agios Nikitas jest jedną z najlepiej zachowanych tradycyjnych nadmorskich wiosek na Lefkadzie. Do dziś obowiązują tu ograniczenia zabudowy, dzięki czemu miejscowość zachowała swój kameralny charakter.
Bonus! A może na sam kraniec wyspy?
Jeśli podczas pobytu na Lefkadzie masz więcej czasu, koniecznie wybierz się na przylądek Lefkatas.
To najbardziej wysunięty na południe punkt wyspy, gdzie wysokie, białe klify opadają wprost do Morza Jońskiego. Na ich szczycie stoi samotna latarnia morska (Faros Doukato), a rozciągające się stąd widoki należą do najpiękniejszych na całej Lefkadzie.
To miejsce od wieków pobudza wyobraźnię. Według jednej z najsłynniejszych legend właśnie z tych klifów miała rzucić się do morza poetka Safona, cierpiąc z powodu niespełnionej miłości. Dziś trudno powiedzieć, ile w tej historii prawdy, ale jedno pozostaje pewne – krajobraz Lefkatas na długo zapada w pamięć.
CIEKAWOSTKA
W języku greckim słowo lefkos oznacza „biały”. Wielu badaczy uważa, że właśnie od białych wapiennych klifów wzięła swoją nazwę cała wyspa.
Wyspa, na którą chce się wracać
Jeden dzień na Lefkadzie mija zaskakująco szybko. Wystarczy jednak przejechać przez wyspę choć raz, by zrozumieć, dlaczego tak wielu podróżników zakochuje się w niej od pierwszej wizyty.
To miejsce, w którym spektakularne plaże są dopiero początkiem opowieści. Prawdziwa Lefkada kryje się także w niewielkich portach, rodzinnych winnicach, spokojnych tawernach i chwilach spędzonych z widokiem na Morze Jońskie.
I właśnie te chwile najczęściej sprawiają, że po powrocie do domu zaczyna się planować kolejną podróż.
















