Kategoria: Podcast
Grecja mnie zachwyciła, zachwyca zachwycać będzie. Ja to nawet mówię, że nie ma takiego kraju. Że jest nierealny. To kraj, który ma część kontynentalną… Ateny, Saloniki, Kawala, wszystkie miejsca znane znam z antyku, Korynt, Sparta, czyli historia, na której jesteśmy wychowani. To jest niesamowite! Oczywiście my, Polacy, lub jak podejrzewam większość Polaków, kocha Grecję. Ci, którzy już tam byli, kochają ją za morze. Ja jestem chłopakiem ze Szczecina, jak widzę kałużę, to się wzruszam, a co dopiero, jak widzę morze. A morza w Grecji jest tyle, że właściwie każdy znajdzie coś dla siebie. Że nawet na najbardziej zatłoczonej plaży, (co się czasami może zdarzyć, chociaż raczej nie ma tam zatłoczonych plaż) wystarczy, że się pójdzie w bok 100 m i już jest to twoja plaża, ponieważ tyle tego morza jest, linia brzegowa jest wyjątkowo długa. Także zachwyca mnie ta różnorodność. Morze z plażami, pięknym wybrzeżem i kolorem, którego się nie da powtórzyć. A propos koloru morza, to o tym morzu można powiedzieć, że jest piękne, w którym jesteśmy w stanie wyodrębnić co najmniej siedem odcieni niebieskiego. Tak mówią Kolumbijczycy akurat. I myślę, że greckie morza się jak najbardziej w to wpisują. Szmaragd, ciemny niebieski, butelkowa zieleń, lazur, głęboki błękit, granat… coś nierealnego.
Tadeusz Chudecki

Subiektywny przewodnik po Grecji — podcast

W siódmym odcinku podcastu Dorota Wellman rozmawia z Tadeuszem Chudeckim – aktorem, podróżnikiem, autorem książki „Grecja. Subiektywny przewodnik, czyli jak przechytrzyć Greka” i człowiekiem, który odwiedził aż 154 kraje świata. Zobaczymy Helladę jego oczami i okaże się, że Grecję można odwiedzać dziesiątki, a nawet setki razy i wciąż mieć poczucie, że zobaczyło się dopiero jej niewielki fragment. 

Tadeusz Chudecki od lat wraca do Grecji, zachwycając się jej niezwykłą różnorodnością – od kontynentalnych krajobrazów i gór, przez setki wysp, aż po małe, trudno dostępne miejsca, do których dociera się lokalnym transportem czy niewielką łodzią. Chciałby zobaczyć ponad 200 zamieszkanych, greckich wysp i wciąż, mimo tylu podróży, uważa, że Grecji nie da się poznać do końca. Niezmiennie zaskakuje, fascynuje i zadziwia. 

W rozmowie dużo miejsca poświęcamy jednak nie tylko miejscom, ale też ludziom. Nasz Gość jest bowiem przede wszystkim uważnym obserwatorem – przygląda się Grekom, ich codziennym rytuałom, sposobowi spędzania czasu, jedzeniu, relacjom i temu, jak funkcjonują ich małe społeczności. Opowiada też o tym, dlaczego grecka tawerna jest czymś więcej niż restauracją, co można wyczytać z greckich drzwi i okien oraz dlaczego najlepszych miejsc na jedzenie warto szukać tam, gdzie jedzą sami Grecy. 

Nie zabraknie oczywiście konkretnych inspiracji: pojawią się m.in. Chania i Kreta, Kalymnos i jego tradycje związane z połowem gąbek, szmaragdowa Thassos oraz lazurowe wody Paxos i Antipaxos. Będzie też trochę o Meteorach, wąwozie Samaria oraz Atenach i Pireusie. To jednak przede wszystkim opowieść o podróżowaniu z ciekawością – bez odhaczania kolejnych punktów z przewodnika i z gotowością na to, że najciekawsze historie mogą wydarzyć się zupełnie przypadkiem. 

Mamy nadzieję, że ten odcinek będzie dla Was inspiracją i przypomni, że Grecja oferuje wiele nawet tym, którzy myślą, że już dobrze ją znają. Jak mówi nasz Gość, to kraj wielu ojczyzn – pełen różnorodnych wysp, ludzi, historii, światów, własnych rytmów i miejsc, do których chce się wracać. Bo może właśnie na tym polega jej największy urok: im więcej Grecji poznajemy, tym więcej chcemy jeszcze zobaczyć. A im dalej jesteśmy od utartych szlaków, tym więcej historii czeka na odkrycie. 

Posłuchaj lub obejrzyj siódmy odcinek podcastu:

Nie przegap żadnego odcinka:

Hotele, o którym wspominaliśmy w odcinku:

Ninos Grand Beach Resort – Preweza

⇒  Tu Grecja zachwyci Cię pięknym morzem, ale szybko okaże się, że ma do opowiedzenia znacznie więcej. Hotel Ninos Grand Beach Resort leży zaledwie 50 m od szerokiej plaży, a w niedalekiej okolicy czekają ruiny starożytnego Nikopolis – miejsca, które pozwala spojrzeć na tę część Grecji nie tylko przez pryzmat wakacyjnego wypoczynku, ale także jej fascynującej historii. Po dniu pełnym odkrywania można wrócić do hotelu, zanurzyć stopy w piasku i po prostu dać sobie trochę greckiego siga-siga.

 

Hotel Oscar – Lefkada

⇒  Kameralny hotel w samym sercu Nidri to propozycja dla tych, którzy zamiast spędzać całe wakacje przy hotelowym basenie, chcą ruszyć przed siebie i poznawać wyspę własnym rytmem. Bliskość centrum, tawern i sklepów sprawia, że można łatwo zanurzyć się w codzienności Lefkady, a potem wyruszyć dalej – w stronę gajów oliwnych, gór, winnic i słynnych jońskich plaż. To właśnie taka Grecja, jaką lubi się odkrywać po swojemu, bez sztywnego planu i z ciekawością tego, co czeka za kolejnym zakrętem.

 

Hotel Poseidon Sea Resort – Chalkidiki

⇒  Zielona Sithonia, kameralna zatoka i plaża tuż za progiem – w Hotelu Poseidon Sea Resort łatwo poczuć, że czas może płynąć trochę wolniej. Resort otoczony jest zielenią, a łagodne wejście do morza i bezpłatne leżaki pozwalają cieszyć się prostą przyjemnością wakacji: słońcem, wodą i spokojem. To dobre miejsce dla tych, którzy chcą odpocząć, ale też poczuć inną twarz Grecji – mniej oczywistą, bardziej kontemplacyjną i bliską naturze.

Zaplanuj swoje Wielkie Greckie Wakacje i zachwyć się Grecją!

SPRAWDŹ OFERTY