Zachwyca mnie ta ich otwartość i ta gościnność, ta filoksenia, od słów filos, przyjaciel i ksenos, ktoś obcy, więc ta filoksenia, ta ich gościnność miałam wrażenie, że zawsze sięgała swojego apogeum tylko dlatego, że ja powiedziałam parę zwrotów po grecku i to jest bardzo fajne. Oczywiście oni są w ogóle tacy bardzo gościnni dla wszystkich, bo to nie jest tylko kwestia czy ktoś mówi po grecku czy nie. Mam takie wrażenie, że każda osoba, która była w Grecji się zgodzi, i mam nadzieję, że ma takie poczucie, że nie jest tam przejazdem, nie jest turystą, tylko jest zaproszona do ich życia jakby na zawsze. Czuje się częścią tego stołu, tej atmosfery. Czy to jest jakaś mała tawerna, a już w ogóle gdy to dom prywatny, który ktoś otwiera dla nas, to jest dopiero kosmos. Ja miałam okazję być kiedyś w takiej wiosce Pilio, to jest bardziej na północ. Tam jest ciekawe zestawienie, jeżeli chodzi o krajobraz, bo są bardzo wysokie góry. Zimą jest śnieg, no ale jest też morze, więc jest przewspaniały, do tego taka ekstra dzicz. I pamiętam, że zostaliśmy zaproszeni do do takiej rodziny, gdzie zaserwowano ten stół i taka babcinka serwowała nam te wszystkie dania. Ona miała tam pod setkę już, ale to ona serwowała nam do stołu, to ona była przy nas, to ona nakładała nam na talerz, ale to wszystko miało taki swój ogromny, ogromny urok. No i oczywiście nie można powiedzieć, że się nie chce dokładki, bo tutaj dopiero się negocjacje zaczynają, od razu ostrzegam, że można polec na tych negocjacjach.
Grecja w rytmie siga-siga — podcast
W ósmej części pogaduszek Dorota Wellman i Ewa Chodakowska rozmawiają o tym, jakie niesamowite ścieżki losu sprawiają, że jeden kraj przestaje być tylko wakacyjnym kierunkiem, a staje się miejscem mocy i punktem, do którego wraca się z miłością przez całe życie.
Nasza Gościni opowiada o Grecji, z którą jej rodzina związana jest już od czasów dzieciństwa. Zabiera nas na ukochane wyspy oraz na Riwierę Ateńską i do Aten. Pokazuje te miejsca przez pryzmat własnych doświadczenia: opowiada o tym, co ją zachwyca, gdzie najchętniej wraca, które tawerny lubi i jakie ścieżki warto przemierzyć, by odkrywać Grecję po swojemu.
To rozmowa o kraju poznawanym jakby od kuchni i nie tylko z uwagi na jego największe atrakcje, ale przede wszystkim poprzez codzienność, lokalne smaki i widoki, które zostają w pamięci na długo. O takiej Grecji, do której można wracać wiele razy i za każdym razem odnajdywać coś nowego. O Helladzie, która przynosi spokój i ukojenie.
Mamy nadzieję, że ten odcinek będzie dla Was inspiracją i pomoże Wam odkryć mniej oczywiste oblicze znanych kierunków, zachęci do poznawania lokalnej kuchni albo podsunie pomysł na nietuzinkową podróż do mniej znanych miejsc. Bo Grecja ma wiele twarzy, a najlepsza podróż często zaczyna się od znalezienia tej, która najbardziej do nas pasuje.
Posłuchaj lub obejrzyj ósmy odcinek podcastu:
Nie przegap żadnego odcinka:

MILOS
Hotele, o którym wspominaliśmy w odcinku:
Mitsis Selection Rinela – Kreta Wschodnia
⇒ Złocista plaża, szum morza i komfort, dzięki któremu łatwo zapomnieć o całym świecie. Mitsis Selection Rinela zaprasza na Kretę w wydaniu pełnym słońca i małych przyjemności – od wypoczynku tuż przy morzu, przez chwile przy basenie, aż po kulinarne odkrycia w hotelowych restauracjach. Wybrane pokoje oferują dostęp do prywatnych lub współdzielonych basenów, a bliskość Heraklionu zachęca, by znaleźć też chwilę na odkrywanie wyspy poza hotelem. Bo Kreta potrafi zachwycać zarówno wtedy, gdy ruszamy przed siebie, jak i wtedy, gdy po prostu pozwalamy sobie odpocząć.
Mitsis Selection Blue Domes – Kos
⇒ Na Kos błękit jest niemal wszędzie – w morzu, na niebie i wśród basenów, które wiją się między jasnymi zabudowaniami Mitsis Selection Blue Domes. Ten rozległy resort położony tuż przy plaży wyróżnia się imponującym układem dziewięciu basenów z wodospadem, restauracjami serwującymi smaki z różnych stron świata i eleganckimi pokojami, także z prywatnymi basenami. To miejsce, w którym każdy może ułożyć dzień po swojemu: zacząć od kąpieli w morzu, odkrywać nowe smaki, a później pozwolić sobie na jeszcze jedną chwilę relaksu. W końcu greckie siga-siga ma wiele odsłon – również tę pełną komfortu i wakacyjnych przyjemności.
⇒ Attyka ma w sobie coś wyjątkowego – pozwala połączyć błogi wypoczynek nad morzem z odkrywaniem miejsc, w których historia Grecji jest wciąż na wyciągnięcie ręki. Golden Coast leży tuż przy wybrzeżu w okolicach Maratonu, niedaleko nadmorskiej Nea Makri i około 35 km od Aten. Można więc zaczynać dzień od plaży, wybrać się na spacer nadmorską ścieżką, a potem ruszyć śladami starożytnych opowieści lub zanurzyć się w rytmie greckiej stolicy. Rozległy resort, kilka basenów i przestrzeń do aktywnego wypoczynku pozwalają znaleźć własny sposób na wakacje – z miejscem zarówno na odkrywanie, jak i na zasłużone chwile relaksu.











