Najpilniej strzeżona grecka tajemnica – Kefalonia

Kategoria: Waszym okiem
Kierunek: Kefalonia  

Kefalonia – największa spośród Wysp Jońskich, nazywana „najpilniej strzeżoną grecką tajemnicą”. Lazurowa woda, niesamowite plaże i dzikość wyspy nieskażonej masową turystyką. Wybór był oczywisty: lecimy!

kefalonia

Wyspa oczarowała nas zaraz po wylądowaniu, a wąskie, górskie, kręte drogi, choć przerażały, to jednocześnie zachwycały.

Miasteczko Katelios, które wybraliśmy jako miejsce naszego wypoczynku, spełniło nasze wszystkie oczekiwania. Było pusto, cicho i klimatycznie – za sprawą mieszkańców, którzy witali się z nami po polsku i uczyli swojego języka. Moglibyśmy tam zostać już na zawsze, ale przyszedł czas na poznanie wyspy.

Kefalonia
kefalonia

Wynajęliśmy auto i w drogę. Pierwsza na liście: plaża Myrtos. Tego nie da się opisać słowami to trzeba po prostu zobaczyć… Białe kamienie, lazurowa woda i stroma, kręta dróżka prowadząca w dół. Widok z góry był warty wszystkiego, ale przyszedł czas na kąpiel w ciepłych wodach Morza Jońskiego i trochę plażowania na najpiękniejszej plaży.

Kefalonia
Kefalonia

Kolejny punkt wycieczki to miasteczko Assos. Kolorowe domki wybudowane na skałach sprawiły, że jeszcze bardziej zakochaliśmy się w tej wyspie. Cały dzień minął nawet nie wiadomo kiedy. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Bazylice św. Gerasimosa. Podobno uzdrawiani są tam ludzie psychicznie chorzy. Warto choć na chwilę się tam zatrzymać.

Kefalonia

Nie samą Kefalonią człowiek żyje. Przed końcem wakacji, zachęceni przez naszego rezydenta postanowiliśmy zobaczyć jeszcze jedną Wyspę Jońską. Wycieczka statkiem na Zakynthos utwierdziła nas w przekonaniu, że greckie wyspy nie mogą nie zachwycać. Zobaczenie Zatoki Wraku możemy już odhaczyć na liście marzeń. Niestety nie zobaczyliśmy jej z góry, jak ponoć robi największe wrażenie, ale miejmy nadzieje, że ten widok jeszcze przed nami. Błękitne Groty, skoki ze statku do idealnie przejrzystej wody i na koniec przeurocza wioska, w której zjedliśmy nasze ukochane souvlaki z tzatziki.

Właśnie tak wygląda nasze siga-siga! Idealny dzień, który pokazał nam zupełnie inną od Kefalonii, ale równie zachwycającą wyspę.

Grecja zachwyca. Wróciliśmy z cudownych wakacji z mnóstwem zdjęć, wspomnień i mocnym postanowieniem zobaczenia kolejnych greckich wysp.

Do zobaczenia ponownie Grecjo!

kefalonia

Wpis powstał w ramach konkursu „Grecja Waszym Okiem”. Opowiedz nam o swoich Wielkich Greckich Wakacjach i również zawalcz o voucher na wakacje w Grecji!

Join the discussion Jeden komentarz

  • Magdalena napisał(a):

    Mam pytanie odnosnie promu na Zakhyntos. Skąd odplywa i jakie sa mniej wiecej koszta. Samochod zabieraliscie z Kefaloni czy na miejscu wypozyczyliscie kolejny? I czy orientujecie sie donosnie nurkowania z żółwiami ?

Zostaw odpowiedź