Z Katowic do raju — Zakynthos — moje greckie wspomnienie

Kategoria: Waszym okiem
Kierunek: Zakynthos  

30 września 2024 roku z małej dolnośląskiej wsi wyruszyłem wraz z rodziną (żona i dwóch synów 3 i 7 lat) na wakacyjną przygodę. Przez całe lato z powodów zawodowych nie udało nam się dostać urlopów i wyskoczyć z dzieciakami nad Bałtyk, jak co roku, więc tym bardziej głodni przygód, słońca, plaży i morskich kąpieli, wieczorową porą rozpoczęliśmy wyprawę na lotnisko w Katowicach. 

Udało nam się dotrzeć bez problemu ze sporym zapasem czasowym. Po upływie chyba najdłuższych 2 godzin w życiu wreszcie coś się zaczęło dziać, odprawa, kontrole dokumentów, oczekiwanie na samolot. Dla dzieci to był pierwszy lot w życiu, więc ta noc dostarczyła im wrażeń. Dla nas — dorosłych trochę nerwówka… setki pytań kotłujących się w głowie: „czy dokonaliśmy słusznego wyboru, czy będzie bezpiecznie, czy to dobre biuro turystyczne, czy hotel będzie ładny, czy będzie pogoda, czy i jak bardzo wszystko zostało podkoloryzowane przez organizatora, czy damy radę”

wspomnienia, jedna z plaż na zakynthos, relacje

Podróż i przygoda

Wreszcie podstawił się samolot i mimo późnej pory wszyscy ruszyli  dziarsko w kierunku ostatniej kontroli dokumentów i do podstawiających się autobusów. Przejazd. Wejście na pokład. Zapięcie pasów i… zaczęło się! Wyprawa z Katowic do Raju. Tuż po starcie emocje opadły, zmęczenie wzięło górę, dzieciaki od razu posnęły, wylot był o 2 w nocy, a od 19:00 były na pełnych obrotach. Około 5:30 rano dolecieliśmy na miejsce — na wyspę Zakynthos. Wszędzie było ciemno, na lotnisku pusto, poza witającymi nas z uśmiechem przedstawicielami biura podróży GRECOS HOLIDAY, którzy sprawnie nas porozdzielali do czekających na nas autobusów, nasze miasteczko było pogrążone jeszcze we śnie. Po kilkunastu minutach podróży dojechaliśmy do hotelu CARETTA PARADISE, gdzie powitali nas Polscy animatorzy, informując nas o wszystkim.

hotel caretta paradise, zakynthos
hotel caretta paradise, widok na basen, zakynthos

Pracownicy hotelu od razu przypięli nam opaski all inclusive i już od 7:00 można było udać się na śniadanie. Niestety na pokój trzeba było czekać do godz. 12:30, co po takiej podróży było dla wielu wczasowiczów sporym minusem (zwłaszcza  dla tych z malutkimi dziećmi). Na szczęście można było w pełni korzystać z leżaków, krzeseł, barów, restauracji, czy ogólnodostępnych toalet, już od samego wejścia do hotelu. Zostawiliśmy bagaż w wyznaczonym przez obsługę miejscu i udaliśmy się na śniadanko. Szwedzki stół, spory wybór potraw i napojów, jak na ofertę śniadaniową, w tym również potrawy z kuchni greckiej. Po śniadaniu wyszliśmy na mały rekonesans, właśnie wzeszło słońce i w końcu mogliśmy obejrzeć miejsce, które wybraliśmy na wymarzone wakacje. Budynki hotelowe, masa basenów, palmy przy basenach i drzewa oliwne wokół hotelu, a w oddali góry, morze, wyspa. Jednym słowem RAJ!

CZYTAJ WIĘCEJ: Zatoka Wraku i co dalej?
oliwki greckie, caretta paradise, hotel na zakynthos

Bardzo szybko ku naszej uciesze zrobiło się ciepło, i można było w końcu ściągnąć długie spodnie i polary (w Katowicach przed wylotem były tylko 3 stopnie). Niestety w oczekiwaniu na pokój przebierać się trzeba było w toalecie, ale nie stanowiło dla nas problemu. Szybko udaliśmy się na nad morze zobaczyć plażę i wodę. Po wyjściu z hotelu i po przejściu 500 metrów ukazała nam się mała i urokliwa na swój sposób publiczna plaża częściowo kamienista, częściowo żwirowo-piaszczysta, woda krystalicznie czysta i cieplutka, kompletnie bez porównania z zimnym Bałtykiem. Po  szybkiej kąpieli udaliśmy się z powrotem do hotelu i do Aquaparku, który otwierał swoje podwoje o godz. 10:00  rano. I tu dopiero dzieciaki oszalały, różne zraszacze, sikawki, ślizgawki, brodziki, w zasadzie to im już nic więcej do szczęścia nie było potrzebne.

aquapartk w hotelu caretta paradise, zakynthos, relacje, wspomnienia
figa gdzies na zakynthos, wspomnienia
kaktus, zakynthos

Ja wraz z małżonką zajęliśmy leżaczki blisko wodnych atrakcji tak, żeby mieć nasze pociechy cały czas na oku i w końcu również zaczęliśmy wakacje. Drinki dla dorosłych i dla dzieci, lody, różne przekąski z baru przy aquaparku szybko w pełni zrekompensowały nam tych kilka dotychczasowych niedogodności. Wreszcie po 12:30 dostaliśmy klucze. Pokój znajdował się w apartamencie na 1 piętrze. Hol, łazienka, 2 pokoje  i taras, 3 łóżka (1 małżeńskie  i 2 pojedyncze). Duży, przestronny, zadbany z pięknym widokiem zarówno z tarasu, jak i od strony wejścia. Byliśmy bardzo zadowoleni i wszystkie wątpliwości się rozwiały.

widok, panorana, hotel, zakynthos

Świetny hotel i prawdziwe siga-siga

Hotel był pięknie położony na zboczu, roztaczał się wspaniały widok na góry, morze i zieleń wokół (nocą wszystko pięknie podświetlane). Przy każdym apartamencie współdzielony basen, szkoda tylko, że wyłącznie dla osób mieszkających na parterze. Na szczęście było tyle innych basenów, że można było się bez tego obejść. Aquapark z atrakcjami i dla małych i dla dużych czynny od 10:00 do 17:00. Animacje,   w tym większość po polsku codziennie od 10:00 do 24:00, każdego dnia animatorzy starali się nas zaskakiwać czymś nowym. Restauracje 3 do wyboru, a bar z napojami niemal na każdym kroku. Obsługa nalewała trunki w plastikowe kubki wielokrotnego użytku, ale bez problemu nalewali też w bidony, czy plastikowe butelki. Jedzenie smaczne, duży wybór, mimo iż spora część potraw się powtarzała to przy tej liczbie dań i tak ciężko było wszystkiego spróbować, a nie żałowałem sobie (w efekcie przytyłem w tydzień 3 kg). Każdego dnia na obiad i kolacje były jakieś lokalne przysmaki, mięsa, ryby, warzywa, każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

hotel nocą caretta paradise, wspomnienie

Pogoda piękna, ciepło  w dzień i w nocy, hotel czysty, pokoje też. Plaża czysta, morze krystaliczne o szmaragdowym odcieniu, woda ciepła, miała chyba 25 stopni. O dziwo ludzi bardzo mało. Obok hotelu 2 markety i apteka, wypożyczalnia aut i quadów oraz lokalne biura podróży sprzedające wycieczki (w porównywalnej cenie do tych proponowanych przez Rezydenta z Grecos Holiday — więc nie ma co za specjalnie szukać czegoś znacznie tańszego). W Hotelu było sporo Polaków, a obsługa  częściowo komunikuje się w języku polskim.  Można by powiedzieć, że prawie jak w domu.

Pierwszego dnia ok godz. 17:00 pojawił się na zorganizowanym spotkaniu rezydent GRECOS HOLIDAY. Opowiedział trochę ciekawostek, udzielił niezbędnych informacji, odpowiedział na wszystkie pytania, przedstawił wycieczki, które można było u niego kupić. Poinformował kiedy i w jakich godzinach będzie pełnił dyżur w hotelu (i faktycznie był). Jednym słowem organizacja na MEDAL.

plaża na zakynthos, wspomnienia

Skusiliśmy się na jedną z wycieczek oczywiście na sztandarową — rejs do zatoki wraku. Niestety z powodu silnego wiatru w dniu planowanej wycieczki przez rezydenta wyprawa stała pod znakiem zapytania. Ostatecznie jednak doszła do skutku. Było cudownie, widoki piękne, łódź pruła po morzu, a krople morskie zraszały nam twarze. Dzieciaki były zachwycone. Fale były duże więc w czasie 3-godzinnego rejsu, niektórzy dostali choroby morskiej. Bujało nieźle. Sama zatoka wraku to bajka — przepiękny kolor wody, wręcz hipnotyzujący. Jeszcze bardziej intensywny na żywo niż na zdjęciach (które wydawały się podretuszowane). Wokół piękne skały i groty, masa mniejszych zatoczek. Przepięknie.

zatoka wraku 2024, zakynthos, wspomnienia, widok na wrak
błękitne groty, wspomnienia z zakynthos

Pojeździłem też trochę quadem, który wypożyczyłem na cały dzień, sprawiło mi to sporo frajdy. Wyspa jest przepiękna, mnóstwo zieleni. Kręte i wąskie drogi, strome zjazdy i podjazdy. Piękne wioski z klimatyczną zabudową. Zdecydowanie warto pozwiedzać na własną rękę.

Kolejne dni w RAJU  to już rutyna. Śniadanie, morskie kąpiele, obiad, aquapark, drzemka, kolacja, disco  dla dzieci, animacje dla dorosłych. Lody, drinki, napoje, przekąski i ani się człowiek obejrzał, trzeba było wracać. I tu również pojawił się autokar pod hotel o wyznaczonej godzinie – szybki transfer na lotnisko, 2 godzinki odprawa, kontrole, i fruuuuuuuuuu… z powrotem do Katowic. A tu… no cóż — szaro, zimno i brzydko.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dziki Zachód Zante

Podsumowanie

Obecnie wczasy nad Bałtykiem „z własnym wyżywieniem” pewnie będą nieco tańsze. Ale oferty all inclusiv nie znalazłem w tak atrakcyjnej cenie. Nie mówiąc już o pogodzie i temperaturach powietrza i wody. Warto było zaryzykować i mimo tak wielu obaw ruszyć w Świat!

Polecamy każdemu ten hotel, zwłaszcza rodzinom z dziećmi. Gdyby nie nowa pasja, jaką jest zwiedzania i chęć poznawania różnych kultur i zakątków tego Świata na pewno byśmy  znów zawitali w tym hotelu. Cudowny HOTEL CARETTA PARADISE zasługuje na swoje gwiazdki, a GRECOS HOLIDAY stanęło na wysokości zadania i zadbało o to, żeby faktycznie poczuć się jak w RAJU. Pierwszy raz byliśmy na wczasach za granicą i nie rozczarowaliśmy się. Baa, powiem więcej, żona już planuje jakaś kolejna zagraniczną wyprawę.

GRECOS HOLIDAY — DZIĘKUJEMY WAM za cudowny tydzień w RAJU!

zakynthos, morze we wspomnieniach

Wpis powstał w ramach konkursu „Z Katowic do raju” i zdobył wyróżnienie.