Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła Twojej uwagi Drogi Czytelniku na to, że w NAJNOWSZYM, ŚWIATOWYM RANKINGU NAJPIĘKNIEJSZYCH PLAŻ znalazły się aż trzy miejsca położone w zachodniej części Krety! Chodzi o Balos, Elafonisi i Falasarnę, być może słyszałeś już o nich, a jeśli nie, zdecydowanie czas pojechać tam podczas Wielkich Greckich Wakacji. Przy okazji to kolejny dowód na to, że okolice Chanii należą do najpiękniejszych regionów nie tylko Grecji, ale i całego basenu Morza Śródziemnego.
Zachodnia Kreta to region, który odkrywa swoje piękno stopniowo – z każdym zakrętem drogi, kolejnym punktem widokowym i pierwszym krokiem postawionym na piasku.
Tę część wyspy trudno opisać jednym słowem. Z jednej strony potężne góry schodzące niemal prosto do morza, z drugiej – laguny o kolorze, który bardziej przypomina Karaiby niż Morze Śródziemne. Są tu surowe klify, ukryte zatoki, cedrowe lasy, różowy piasek i woda mieniąca się dziesiątkami odcieni błękitu.
Nic więc dziwnego, że właśnie ten fragment wyspy od lat przyciąga podróżników z całego świata, a wyjątkowość tego regiony potwierdzają światowe zestawienia najpiękniejszych miejsc. Po prostu… natura właśnie tutaj stworzyła jedne z najbardziej spektakularnych krajobrazów w całej Grecji.
Dlaczego właśnie Chania?
Region Chanii przez wielu uważany jest za najpiękniejszą część Krety. Niezależnie od własnych gustów i rankingu ukochanych miejsc, trudno się z tym obiektywnie nie zgodzić.
Podczas gdy północne wybrzeże wyspy tętni życiem kurortów, zachód zachował znacznie bardziej dziki charakter. Góry Lefka Ori, czyli Góry Białe, tworzą niezwykłe tło dla wybrzeża, a pomiędzy nimi ukrywają się wąwozy, gaje oliwne i niewielkie wioski, w których czas płynie nieco wolniej.
To właśnie ukształtowanie terenu sprawia, że plaże zachodniej Krety są tak niezwykłe. Morze przez tysiące lat rzeźbiło laguny, półwyspy i zatoki, tworząc miejsca, które dziś zachwycają swoją różnorodnością. Każda z plaż jest inna. Każda ma własny charakter. Łączy je jedno – wszystkie pozostają na długo w pamięci.
Balos – laguna z pocztówki
Tego miejsca nie pomylisz z jakimkolwiek innym zakątkiem świata. Położona na północno-zachodnim krańcu Krety laguna zachwyca niezwykłą paletą kolorów. Płytka, krystalicznie czysta woda przechodzi od bieli, poprzez jasny turkus, intensywny błękit aż po głęboki granat otwartego morza. Widok z punktu widokowego należy do najbardziej rozpoznawalnych panoram całej Grecji.
Balos znajduje się pomiędzy półwyspem Gramvousa a przylądkiem Tigani. To obszar objęty ochroną przyrodniczą NATURA 2000, będący domem dla wielu gatunków ptaków oraz roślin charakterystycznych dla śródziemnomorskiego wybrzeża.
To właśnie tutaj można zrozumieć, dlaczego zdjęcia z Krety tak często przypominają egzotyczne krajobrazy z odległych zakątków świata.
CIEKAWOSTKA
Balos leży przy północno-zachodnim krańcu Krety, między Morzem Kreteńskim a Morzem Libijskim. Skąd tu tyle odcieni błękitu? Płytka woda, jasne dno laguny i różne głębokości sprawiają, że morze zmienia tu kolor niemal z każdym krokiem – od mlecznej bieli i turkusu aż po intensywny granat głębszych wód. To właśnie ta niezwykła paleta barw sprawiła, że Balos stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów Krety.
Gramvousa – wyspa z twierdzą
Zaledwie kilka kilometrów od Balos znajduje się wyspa Gramvousa – niewielka, skalista i niemal całkowicie pozbawiona zabudowy. Jej największą ozdobą jest wenecka twierdza wznosząca się na szczycie stromego wzgórza, z którego roztacza się niezwykły widok na morze, wybrzeże Krety i pobliską lagunę Balos (wyspa z laguny także jest oczywiście doskonale widoczna). Do fortecy prowadzi około 300 schodów, ale wysiłek zdecydowanie się opłaca – panorama z góry jest jedną z tych, które zostają w pamięci na długo.
Twierdza powstała pod koniec XVI wieku, w czasach panowania Wenecjan, kiedy strategiczne położenie Gramvousy miało ogromne znaczenie dla kontroli nad zachodnim wybrzeżem Krety. Przez kolejne stulecia wyspa była świadkiem burzliwej historii regionu, a jej niedostępne położenie sprawiało, że stanowiła ważny punkt obronny.
Z Gramvousą wiąże się także bardziej niezwykła historia. W XIX wieku, podczas greckiej wojny o niepodległość, twierdza stała się schronieniem dla Kreteńczyków i ich rodzin. W późniejszym okresie wyspa zyskała jednak również ponurą sławę – jej mieszkańcy, odcięci od dostaw żywności, zajmowali się piractwem, próbując w ten sposób przetrwać. To właśnie dlatego w historii Gramvousy obok walki o wolność pojawia się także opowieść o piratach.
Dziś po dawnych wydarzeniach pozostały przede wszystkim mury twierdzy, kościół i niezwykły krajobraz. A u stóp wyspy czeka jeszcze jedna atrakcja – wrak statku, który osiadł na mieliźnie w 1968 roku i z czasem stał się jednym z charakterystycznych elementów tutejszego pejzażu.
I właśnie dlatego wycieczka na Balos i Gramvousę jest czymś więcej niż wyprawą na piękną plażę. To połączenie egzotycznej laguny, dzikiej wyspy i historii zapisanej w kamiennych murach.
Do Laguny Balos można dostać się pieszo, drogą gruntową, a także od strony morza – z Kissamos. Często taki rejs łączy wycieczkę na Balos i pobliską Gramvousę dając pełen obraz tej części Krety oraz niezwykłe przeżycia i wspomnienia. Na właśnie taką wycieczkę statkiem popłyniesz z Grecosem podczas Twoich Wielkich Greckich Wakacji.
Elafonisi – spokojna laguna z różowym piaskiem
Jeszcze kilkanaście lat temu niewiele osób poza Grecją słyszało o Elafonisi, a dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych plaż Europy.
Położona na południowo-zachodnim krańcu Krety zachwyca płytką laguną i charakterystycznym różowym piaskiem, którego barwę zawdzięcza drobnym fragmentom muszli i koralowców wymieszanym z jasnym piaskiem.
Woda jest tutaj wyjątkowo spokojna i płytka` i bardzo cieplutka, dlatego Elafonisi od lat uchodzi za jedno z najlepszych miejsc dla rodzin z dziećmi. Można spacerować pomiędzy niewielką wyspą a lądem, brodząc w wodzie sięgającej zaledwie do kolan.
Choć zdjęcia często skupiają się na kolorze piasku, prawdziwe piękno Elafonisi kryje się w otaczającej ją naturze. To (podobnie, jak Balos) chroniony obszar NATURA 2000, na którym rosną rzadkie gatunki roślin wydmowych, a wyspa stanowi ważny przystanek dla migrujących ptaków.
CIEKAWOSTKA
Kolor piasku zmienia się w zależności od światła i miejsca. W niektórych fragmentach plaży róż jest wyraźny, w innych niemal niewidoczny – dlatego każda wizyta może wyglądać inaczej. Barwa piasku zmienia się także wraz z porą dnia, dlatego laguna może czym innym zachwycić Cię może o poranku, a czym innym zaskoczyć o zachodzie słońca.
Również w to niezwykłe miejsce, podczas Twoich Wielkich Greckich Wakacji, możesz się wybrać na wycieczkę lokalną z Grecosem!
Falasarna – zachody słońca, których się nie zapomina
Jeśli Balos zachwyca laguną, a Elafonisi spokojem, Falasarna urzeknie Cię przestrzenią. Położona około 60 kilometrów na zachód od Chanii plaża rozciąga się na kilka kilometrów, oferując szerokie pasy złotego piasku i otwarte widoki na Morze Śródziemne.
To jedno z tych miejsc, w których łatwo znaleźć własny fragment plaży, nawet w środku sezonu. Woda zachwyca przejrzystością, a łagodne zejście do morza sprawia, że jest to doskonałe miejsce zarówno do wypoczynku, jak i kąpieli, doskonałe także dla rodzin z małymi dziećmi.
Falasarna słynie jednak z czegoś jeszcze.
To właśnie tutaj można podziwiać jedne z najpiękniejszych zachodów słońca na całej Krecie. Gdy słońce powoli chowa się za horyzontem, niebo przybiera odcienie złota, pomarańczu i różu, a morze zamienia się w wielkie lustro odbijające ostatnie promienie dnia.
Niewiele osób wie, że tuż obok plaży znajdują się pozostałości starożytnego portowego miasta Falasarna, które przed wiekami było jednym z najważniejszych ośrodków zachodniej Krety.
CIEKAWOSTKA
Dzisiejsze ruiny dawnego portu znajdują się… kilkaset metrów od morza. Wszystko za sprawą trzęsień ziemi, które na przestrzeni wieków podniosły fragment wybrzeża ponad poziom wody.
Trzy plaże, jedna niezapomniana podróż
Balos, Elafonisi i Falasarna, co oczywiste, różnią się od siebie. Jedna zachwyca laguną przypominającą Karaiby. Druga słynie z różowego piasku i spokojnych wód. Trzecia oferuje przestrzeń, spektakularne zachody słońca, poczucie wolności i niesiony wiatrem, słony zapach morza.
Łączy je jednak coś znacznie ważniejszego. Wszystkie znajdują się w zachodniej części Krety pokazując, jak niezwykła jest natura tej wyspy.
Jak już wspominałam, każdą z tych plaż możesz odkryć podczas wycieczek lokalnych, na które wybierzesz się z Grecosem. To wygodny sposób, by zobaczyć najpiękniejsze zakątki zachodniej Krety, poznać ich historię i po prostu cieszyć się podróżą, bez martwienia się o trasę, parking czy organizację dnia.
Bo czasem najpiękniejsze wspomnienia z wakacji zaczynają się właśnie tam, gdzie kończy się hotelowa plaża.















