Wiele miejsc na świecie zapamiętuje się dzięki wspaniałym zabytkom, wyjątkowej architekturze lub malowniczym plażom. Zachodnia Kreta, oprócz tego, że ma to wszystko, ma w sobie coś jeszcze – niezwykłą lekkość podróżowania. Tutaj nie trzeba się spieszyć ani planować każdej godziny. Wystarczy ruszyć przed siebie, zatrzymując się tam, gdzie akurat zachwyci widok, zapach świeżo parzonej kawy albo niewielka tawerna ukryta w cieniu platanów.
To właśnie tutaj, pomiędzy weneckimi uliczkami Chanii, surowymi górami Lefka Ori i rajskimi plażami południowego wybrzeża, najlepiej czuć prawdziwy rytm Krety. Jednego dnia można zanurzyć się w historii, przejechać jednymi z najpiękniejszych tras na wyspie, odpocząć nad Morzem Libijskim i zakończyć wieczór przy zachodzie słońca, który na długo zostaje w pamięci.
Jeśli chcesz zobaczyć zachodnią Kretę taką, jaką kochają jej mieszkańcy, sprawdź jak mogłaby wyglądać Twoja idealna, jednodniowa podróż.
Wyspa pachnąca kawą, morzem i oliwą
Poranek w Chanii
Nie ma lepszego miejsca na rozpoczęcie dnia niż Chania. To jedno z najpiękniejszych miast Krety i, naprawdę, jest absolutnie wyjątkowe! (jedno z moich ukochanych, greckich miejsc!)
Miasto budzi się spokojnie, przeciąga rozkosznie, jak kot w promieniach słońca. W porcie kołyszą się rybackie łodzie, właściciele kawiarni ustawiają stoliki na kamiennym nabrzeżu, a z pobliskich piekarni unoszą się zapachy świeżego pieczywa i tradycyjnej bougatsy. To właśnie teraz, zanim starówkę wypełnią spacerowicze, najlepiej usiąść z filiżanką espresso freddo i przez chwilę po prostu obserwować codzienne życie miasta.
To jedna z tych chwil, których nie trzeba specjalnie planować, ale bardzo trudno zapomnieć. Po pysznej kawie (koniecznie z czymś słodkim!) najlepiej zrobić to, co w Chanii wychodzi najłatwiej, po prostu… zgubić się.
Starówka nie została stworzona po to, by odhaczać kolejne zabytki. Jej urok tkwi w odkrywaniu kolejnych zaułków, niewielkich placów i ukrytych dziedzińców. Spacerując wąskimi uliczkami, co chwilę natrafia się na małe galerie, warsztaty rzemieślników, rodzinne sklepy z oliwą i przyprawami czy kawiarnie, które od pokoleń prowadzą te same rodziny.
Po drodze warto dojść do charakterystycznej latarni morskiej – symbolu miasta i jednego z najczęściej fotografowanych miejsc na Krecie. Z kolei dawny meczet Janczarów przypomina, że przez stulecia Chania znajdowała się pod wpływem wielu kultur, które wspólnie stworzyły jej niepowtarzalny charakter.
CIEKAWOSTKI
Obecna latarnia morska powstała w XIX wieku podczas administracji egipskiej, jednak stoi w miejscu znacznie starszej budowli weneckiej. Dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli całej Krety.
Wenecki port w Chanii należy do najlepiej zachowanych portów z czasów Republiki Weneckiej w całym basenie Morza Śródziemnego. Przez wieki był jednym z najważniejszych punktów handlowych tej części wyspy.
Lunch po kreteńsku
Po spacerze przychodzi pora na jedną z najprzyjemniejszych części dnia. Na Krecie posiłek nigdy nie jest tylko jedzeniem. To czas rozmów, odpoczynku i celebrowania chwil.
W jednej z rodzinnych tawern warto zamówić kilka lokalnych przysmaków. Chrupiący dakos z pomidorami i mizithrą, delikatne serowe kalitsounia, sezonowe warzywa skropione oliwą czy aromatyczne mięsa przyprawione górskimi ziołami najlepiej pokazują, dlaczego kreteńska kuchnia uznawana jest za jedną z najzdrowszych na świecie.
Do tego kieliszek lokalnego wina albo świeżo wyciskana pomarańczowa lemoniada i trudno wyobrazić sobie lepszy początek dalszej podróży.
CIEKAWOSTKA
Kreta słynie z wyjątkowej jakości oliwy z oliwek. Wielu mieszkańców do dziś korzysta z niewielkich lokalnych tłoczni, a oliwa stanowi podstawę niemal każdego tradycyjnego dania.
W stronę Sfakii
Po południu czas opuścić wybrzeże i skierować się na południe. Droga prowadząca do regionu Sfakia należy do najpiękniejszych tras na całej wyspie. Wije się pomiędzy górami Lefka Ori, odsłaniając coraz to nowe panoramy skalistych szczytów, głębokich wąwozów i niewielkich wiosek rozsianych na zboczach. To zupełnie inna Kreta niż ta znana z folderów turystycznych, bardziej surowa, ale też bardziej autentyczna. I myślę, że chyba właśnie dlatego tak fascynująca.
CIEKAWOSTKA
Region Sfakia przez wieki uchodził za najbardziej niezależną część Krety. Górzyste ukształtowanie terenu sprawiało, że jego mieszkańcy skutecznie bronili swojej wolności, a kolejnym najeźdźcom niezwykle trudno było podporządkować sobie ten region.
Morze, które wynagradza każdą serpentynę
Po górskiej podróży przychodzi czas na zasłużony odpoczynek. Południowe wybrzeże Krety zachwyca zupełnie innym krajobrazem niż północ. Morze Libijskie jest spokojniejsze, a plaże sprawiają wrażenie bardziej dzikich i kameralnych.
To właśnie tutaj najlepiej rozłożyć ręcznik, zanurzyć się w krystalicznie czystej wodzie i przez chwilę zapomnieć o wszystkim. Nie potrzeba wielu atrakcji. Wystarczy szum fal, ciepłe słońce i widok gór schodzących niemal prosto do morza.
Powrót przez góry i bizantyjskie skarby
Wracając w kierunku północnego wybrzeża, nie spiesz się. Podziwiaj i delektuj się każdym kilometrem. Pośród zielonych zboczy ukryte są niewielkie bizantyjskie kościoły, z których wiele istnieje od ponad tysiąca lat. Niektóre stoją samotnie pośród gajów oliwnych, inne wtulone są w niewielkie wioski, gdzie codzienne życie od pokoleń toczy się niemal w tym samym rytmie. To miejsca ciche i niepozorne i być może właśnie dlatego robią tak duże wrażenie.
CIEKAWOSTKA
Na Krecie znajduje się kilkaset bizantyjskich świątyń i kaplic. Wiele z nich skrywa doskonale zachowane średniowieczne freski, o których wiedzą głównie mieszkańcy okolicznych wiosek.
Falasarna – zachód słońca, którego się nie zapomina
Na zakończenie dnia warto skierować się na jedną z najsłynniejszych plaż zachodniej Krety. Falasarna od lat pojawia się w rankingach najpiękniejszych plaż Europy i trudno się temu dziwić.
Szeroka piaszczysta plaża, turkusowe morze i otwarta przestrzeń sprawiają, że zachody słońca wyglądają tutaj niemal teatralnie. Słońce powoli zanurza się w Morzu Śródziemnym, niebo przechodzi od błękitu przez złoto aż po intensywne odcienie pomarańczu i czerwieni, a wszystko odbija się w spokojnej tafli wody.
To jeden z tych widoków, których nie odda żadne zdjęcie, trzeba go po prostu zobaczyć.
CIEKAWOSTKA
W starożytności Falasarna była ważnym miastem portowym. Dziś pozostałości dawnych murów i portu znajdują się kilkaset metrów od obecnej linii brzegowej – efekt potężnego trzęsienia ziemi, które zmieniło ukształtowanie zachodniej Krety.
Bonus! Wieczór w Rethymno
Jeśli podczas swoich Wielkich Greckich Wakacji na Krecie masz więcej czasu, warto przeznaczyć jeden z wieczorów na Rethymno.
To miasto zachwyca zupełnie innym klimatem niż Chania. Nad starym portem góruje potężna wenecka Fortezza, a labirynt wąskich uliczek pełen jest niewielkich restauracji, sklepików i klimatycznych kawiarni. Wieczorem, gdy kamienne fasady nabierają ciepłych kolorów, a port odbija światła restauracji, trudno o bardziej romantyczne miejsce na kolację.
Spacer promenadą, świeże owoce morza i spokojna atmosfera sprawiają, że wielu podróżników zakochuje się w Rethymno już podczas pierwszej wizyty.
CIEKAWOSTKA
Fortezza w Rethymno jest jedną z największych weneckich twierdz zachowanych na Krecie. Z jej murów rozciąga się panorama miasta oraz wybrzeża, szczególnie piękna tuż przed zachodem słońca.
Zachodnia Kreta, której nie da się opowiedzieć w jeden dzień
Choć jeden dzień pozwala zobaczyć wiele, zachodnia Kreta nie jest miejscem, które da się poznać w pośpiechu. Ogólnie Kreta to wyspa, która można odkrywać i poznawać latami.
To miejsce, w którym równie ważne jak spektakularne krajobrazy są chwile pomiędzy nimi – poranna kawa w porcie, rozmowa z właścicielem tawerny, zapach ziół unoszący się nad górami czy cisza niewielkiej kaplicy ukrytej pośród oliwnych gajów. To właśnie z takich momentów składa się prawdziwa Kreta.
I właśnie dlatego tak wiele osób wraca tutaj nie tylko po to, by zobaczyć kolejne atrakcje, ale po to, by jeszcze raz poczuć jej niezwykły rytm.



















