Idealny jeden dzień… PARGA I PREWEZA

Kategoria: Okiem Grecosa
Kierunek: Preweza  

Epir potrafi zaskoczyć już pierwszego dnia. Na mapie to przecież Grecja kontynentalna, a jednak wystarczy spojrzeć na Pargę, by przez chwilę zastanawiać się, czy przypadkiem nie trafiliśmy na jedną z jońskich wysp. Kolorowe domy schodzące ku morzu, zielone wzgórza, niewielkie wysepki i błękit wody tworzą krajobraz, który ma w sobie coś zdecydowanie wyspiarskiego. Kilkadziesiąt kilometrów dalej obraz zmienia się całkowicie – pojawia się portowa Preweza, brukowane uliczki, tawerny i spokojne życie mieszkańców.

Jeśli miałabym zaplanować jeden dzień, który pozwala poczuć różnorodność Epiru, rozpoczęłabym go właśnie w Pardze. Potem ruszyłabym śladem oliwnych gajów i historii, by po lunchu w Prewezie zanurzyć się w zupełnie innym krajobrazie – lagunach Zatoki Ambrakijskiej. A na koniec zostawiłabym sobie chwilę bez planu. Bo Epir najlepiej poznaje się wtedy, gdy między kolejnymi punktami pozwolisz sobie zwolnić na chwilę i pozostać w zachwycie.

port w prewezie, epir, piękne miasteczko i widok na napis w porcie

Cudne miasteczko, błękitne morze i wieczór nad Zatoką Ambrakijską

Parga – poranek z widokiem na morze

 

Dzień rozpocznij od kawy w Pardze. Najlepiej usiądź w jednej z kawiarni starego miasta, zamów mocną, klasyczną kawę eliniko, taką wprost z tygielka albo freddo i daj sobie chwilę na spokojne rozpoczęcie dnia. To nie jest miejsce na szalone zwiedzanie w biegu.

Parga rozciąga się na zboczu wzgórza, którego stoki schodzą wprost do morza. Wąskie, brukowane uliczki prowadzą między kolorowymi domami, małymi sklepikami i tawernami, a zza kolejnych zakrętów co chwilę pojawia się widok na zatokę. Na horyzoncie widać wyspy Paxos i Antipaxos, a bliżej brzegu znajduje się niewielka wysepka Agia Panagia z białym kościółkiem.

parga, widok z daleka na miasteczko i morze
typowy dom w mieście parga, kolorowe okiennice i białe ściany

Warto wspiąć się także do pozostałości weneckiego zamku. Twierdza górująca nad miastem jest jednym z jego symboli i świetnym punktem widokowym. Jej historia jest równie różnorodna jak sama Parga – fortyfikacje były wielokrotnie przebudowywane, a w ich dziejach pojawiają się między innymi Wenecjanie i Ali Pasza.

CIEKAWOSTKA

Parga leży na stałym lądzie, ale jej położenie sprawia, że łatwo pomylić ją z wyspiarskim miasteczkiem. Widok na morze, niewielkie wyspy i domy wspinające się po zielonych wzgórzach tworzą krajobraz, który mógłby spokojnie znaleźć się na pocztówce z Wysp Jońskich.

widok na ruiny zamku górujace nad pargą, parga
Twierdza w Pardze, z widokiem na miasto i Epir, Grecja, widok z daleka

Śladem oliwy i historii

 

Po spacerze po Pardze rusz w stronę Anthousy. Nie chodzi jednak o to, by jak najszybciej dotrzeć do kolejnego punktu na mapie. Bądź pewien, że sama droga jest wyjątkową częścią tej podróży.

Trasa prowadzi przez zielone gaje oliwne, które są jednym z charakterystycznych elementów krajobrazu Epiru. Warto zatrzymać się przy zamku Alego Paszy – niewielkiej, ale malowniczo położonej twierdzy, z której roztacza się panorama na okoliczne wzgórza i morze.

Można tu poczuć, jak bardzo historia tego regionu związana jest z jego krajobrazem. Kamienne fortyfikacje, oliwne gaje i błękit w oddali tworzą widok, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem.

CIEKAWOSTKA 

W okolicach Anthousy znajdują się również stare młyny wodne. Jeden z nich, Loukas, mieści niewielkie muzeum folkloru, a w pobliżu znajduje się także mały wodospad. To dobry przykład tego, jak wiele historii i codziennego życia można znaleźć poza najbardziej oczywistymi atrakcjami.

A skoro jesteśmy wśród oliwek, warto spróbować lokalnej oliwy. Ta produkowana w Epirze ma nieco inny charakter niż oliwa znana choćby z Krety. To nie przypadek – drzewa oliwne sprowadzili tutaj Wenecjanie, którzy przez lata uczynili z Pargi ważny ośrodek handlu oliwą.

okolice pargi i prewezy, góry

Lunch w Prewezie – sardynki, ouzo i portowy klimat

 

Po południu skieruj się do Prewezy. To miasto ma zupełnie inną energię niż Parga, ale właśnie dlatego tak dobrze pasuje do naszej jednodniowej trasy.

Zanim zaczniesz zwiedzanie, zrób coś bardzo greckiego – zatrzymaj się, odetchnij, usiądź przy stole w miłej tawernie z grecką muzyką. Preweza słynie z portowego klimatu, kolorowych kamienic, brukowanych uliczek i tawern, w których życie toczy się bez pośpiechu. To miejsce, w którym można zamówić świeżą rybę, lokalne przystawki i oczywiście sardynki, a do tego kieliszek ouzo. Sardynki są zresztą w Prewezie czymś więcej niż tylko jednym z dań. Mają tutaj nawet własne święto. Co roku w sierpniu odbywa się Sardela – festiwal poświęcony sardynkom, podczas którego mieszkańcy i goście wspólnie jedzą ryby, piją wino, tańczą i bawią się do rana.

preweza, uliczka w mieście, detale, kolorowa ulica

Po lunchu wybierz się na spacer. Zajrzyj w boczne uliczki, przejdź wzdłuż portu i daj sobie chwilę na obserwowanie codziennego życia miasta. Preweza nie potrzebuje wielkich zabytków na każdym rogu. Jej największym urokiem jest właśnie atmosfera.

preweza, alejka w mieście, detale, kolor
żaglówki w porcie, preweza, epir, widok na morze i jachty

Koronisia – droga pomiędzy wodą

 

Kiedy wydaje Ci się, że Epir pokazał już wszystkie swoje oblicza, rusz w stronę Koronisi.

To jeden z tych momentów, kiedy warto mieć aparat pod ręką. Droga prowadząca przez laguny Logarou i Tsoukalio sprawia wrażenie, jakby ktoś poprowadził ją pomiędzy dwoma taflami wody. Z jednej strony otaczają Cię spokojne wody laguny, z drugiej rozległe mokradła i dzika przyroda.

Koronisia jest niewielką osadą położoną w samym sercu tego niezwykłego krajobrazu. Wokół można obserwować ptaki wodne, a przy odrobinie szczęścia także flamingi. To zupełnie inna Grecja niż ta, którą poznaliśmy rano w Pardze.

W centrum osady znajduje się niewielki kościół Panagia, a całość zachowała spokojny, niemal odcięty od świata charakter. I chyba właśnie tutaj najlepiej widać, dlaczego Epir potrafi tak bardzo zaskoczyć. W ciągu jednego dnia można przejść od kolorowego miasteczka nad Morzem Jońskim, przez wenecką twierdzę i oliwne gaje, do portowego miasta, a następnie znaleźć się pośród lagun i dzikiej przyrody.

koronisia, okolice pargi i prewezy

Wieczór nad Zatoką Ambrakijską

 

Na koniec dnia nie planuj już żadnego kolejnego punktu programu, który wymagałby od Ciebie czasu na zwiedzanie i spacery. Znajdź miejsce, z którego można spokojnie spojrzeć na Zatokę Ambrakijską. Możesz wrócić do Prewezy i usiąść przy porcie albo zatrzymać się po drodze w jednym z miejsc, które pozwalają obserwować zmieniające się światło nad wodą.

Niech tym razem nie chodzi nawet o „najpiękniejszy zachód słońca”. Po całym dniu pełnym drogi, spacerów, historii i nowych smaków najprzyjemniejsze będzie po prostu usiąść, zamówić coś do picia i pozwolić, żeby dzień powoli się skończył.

Bo właśnie taki jest Epir – pełen miejsc, które potrafią zachwycić, ale jednocześnie nie nie zmuszają do ciągłej uważności.

preweza, port, widok na zatokę

BONUS! A może dzień w górach?

 

Jeśli masz więcej czasu, warto zamienić nadmorski dzień na wyprawę w głąb Epiru. Ten region nie kończy się przecież na Morzu Jońskim. Na wschodzie zaczyna się Pindos – potężne pasmo górskie nazywane „kręgosłupem Grecji”. To właśnie tam znajdziesz głębokie wąwozy, kamienne mosty, krystaliczne rzeki i niewielkie górskie miejscowości.

Możesz skierować się w stronę Dodony, jednego z najważniejszych sanktuariów starożytnej Grecji, albo do Ioanniny, miasta położonego nad jeziorem Pamvotida. To zupełnie inny Epir – bardziej górski, surowy i tajemniczy.

Jeśli jednak masz tylko jeden dzień, zostań przy naszej trasie. Parga, Anthousa, Preweza i Koronisia wystarczą, żeby zobaczyć, jak niezwykle różnorodny potrafi być ten zakątek Grecji.

góry epiru, widok na góry

Jeden dzień, wiele twarzy Epiru

Rano kolorowa Parga, w południe portowa Preweza, po drodze oliwne gaje i ślady dawnych imperiów, a na koniec laguny, ptaki i spokojna Koronisia.

To chyba najlepszy sposób, żeby poznać Epir – nie próbując zamknąć go w jednym obrazie.

Bo tutaj morze spotyka góry, historia przeplata się z codziennym życiem, a kontynentalna Grecja potrafi mieć klimat najbardziej urokliwej wyspy. I właśnie dlatego po jednym dniu możesz mieć wrażenie, że zobaczyłeś naprawdę dużo, a jednocześnie, że… dopiero zacząłeś odkrywać ten niezwykły region.

plaże epiru, widok na plaże, parga i preweza